Pieniądze dominalne prawdopodobnie z Podola odnalezione na Lubelszczyźnie

Polak Daniel Rudny, odkrywca-amator posiada w swoich zbiorach ciekawe pamiątki z XIX-XX wieku. 4 marca w okolicach Radzynia Podlaskiego udało mu się odnaleźć ciekawe monety z napisami, które wskazują, że te pieniądze mogą pochodzić z Podola lub Bracławszczyzny.

Widocznie są to tzw. „pieniądze dominalne”, używane przez właścicieli dóbr (w danym wypadku prawdopodobnie chodzi o Zamojskich a może o Czartoryskich?) dla rozliczeń wewnętrznych z zatrudnionymi przez niego pracownikami.

Za takie „prywatne” pieniądze można było kupić np. artykuły spożywcze i alkohol, ale tylko w karczmie czy sklepach należących do ziemiaństwa. Było to rozwiązanie dla tego ostatniego korzystne, bo pozyskując w ten sposób tanią siłę roboczą, ziemianin zachęcał chłopów do wydawania swoich zarobków na miejscu.

Potwierdzenie faktu przynależności monety do Zamojskich (Radziwiłłów?) można odnaleźć w Słowniku geograficznym Królestwa Polskiego:

Gródek - miasto, powiat kamieniecki, o 50 wiorst od Kamieńca, 20 od Jarmoliniec, w pięknym rozdole po obu stronach Smotrycza, okrąg adm. kupidski; jest tu zarząd gminny, sąd mirowy, poczta, apteka, fabryka cukru założona w 1837 r. przez br. Gejsmara, obecnie na akcjach, przerabiająca rocznie do 100,000 berkowców buraków, młynów 5, jeden poruszany za pomocą turbiny, gorzelnia. Mieszkańców 7500, w tej ilości Żydów 2500, reszta włościan, przeważnie katolików, tak zwanych Mazurów, dawnych kolonistów znad Sanu i Wisły.

Cerkiew murowana pw. św. Aleksandra Newskiego liczy 1055 parafian i 151 dz. ziemi. Kościół paraf, katolicki dek. kamienieckiego, z cudownym obrazem św. Antoniego, posiada 7297 wiernych; do parafii należą kaplice w Kupinie, Krzemiennej i Łysowodach, dziś zamknięte.

Jest tu fabryka pasów, sznurów i uprzęży nicianych, 4 garbarnie i 1 mydlarnia. Oprócz targów co 2 tygodnie, bywa tu 6 jarmarków, największy na św. Antoniego.

Miasto składa się z rynku ze sklepami i kilkunastu ulic. W 1780 r. było tu 462 domów, obecnie liczy się do 740, między którymi dużo jest murowanych. Synagoga, 4 domy modlitwy, sklepów 80, rzemieślników do 100. Ziemi włość. 2031 dz., ziemi dworskiej w 2 folwarkach 2012 dz. (jeden z folwarków nazywa się Koszerna); gospodarstwo płodozmienne. Do spółki należy 49 dz. i 174 dz. do rządu dawnej kościelnej ziemi.

Daniel Rudny w trakcie poszukiwania zabytkówGródek jest bardzo dawną osadą; pierwotnie nazywał się Nowodwór i należał do Nowodworskich. Już w 1496 r. spotykamy dział zrobiony między Jędrzejem i Michałem Nowodworskim. W 1550 r. Tatarzy zupełnie go zniszczyli, i to powtórzyło się kilkakrotnie lat następnych.

Później władali ni aa Herburtowie i Świerczowie, nazwę zaś Gródka pierwszy raz spotykamy w Uście Zygmunta I do braci Mikołaja Herburta i Jana Świercza, pozwalającym dziedzicom fortecy Nowodworu, inaczej Biedrzychowa-Gródka, wybierać cła, na co przywilej zgubili.

Musiał więc już wtenczas Gródek być silnie umocniony, kiedy król nazywa go fortecą. Następnie należał do Zamojskich, i ci najwięcej tu zostawili po sobie pamiątek. Posiadali oni tu znaczne dobra, bo oprócz Gródka, Kupina i kilkunastu okolicznych wsi, Marcin podskarbi koronny i syn jego Tomasz Klemens, wojewoda lubelski, obaj ordynaci Zamojscy, trzymali bogate sąsiednie starostwo proskurowskie. Zastali majątki te zupełnie zniszczone przez Tatarów, kościół spalony.

Zaczęli więc od sprowadzenia kolonistów znad Sanu i Wisły, i tak w Gródku jak i w Proskurowie ludność ta zachowała dotąd swoją mowę, religią i strój swój odrębny. Jan Zamojski, wojewoda podolski, największy dobrodziej Gródka, wymurował z cegły kościół dzisiejszy parafialny, farę, pod wezwaniem św. Stanisława (1778 r.) na miejscu pierwotnie zbudowanego jeszcze w 1496 a w 1582 r. zniszczonego przez Tatarów.

Ks. biskup kamieniecki Mackiewicz konsekrował go w 1826 r. W 1778 przeniesiono franciszkanów do Gródka, gdyż miejsce klasztora i kościoła w Kamieńcu miało wejść pod twierdzę. Tenże Jan Zamojski przeznaczył im z dochodów gródeckich po 2000 zł. i grunta zwierzyńcem zwane z sianożęciami. On także wybudował szpital i dom sióstr miłosierdzia o 2 piętrach w 1774 r. i obdarzył go wsią Nowy Świat i Basówką. Na mocy tego funduszu obowiązane były siostry utrzymywać osoby chore, 4 mężczyzn i tyleż kobiet; jednakże bywało słabych i po kilkanaście a rocznie do 200.

Siostry zajmowały się także wychowaniem ubogich dziewcząt, a fundusz stąd zebrany obracały na wsparcie dla ubogich. Siostry te, cnotliwym swym życiem, miłosiernemi i pożytecznymi uczynkami zasłużyły sobie tu na ogół szacunek i miłość; pomimo to jednak, w ostatnich czasach, kościół i klasztor został zamknięte, a zakonnice wyjechać musiały za granicę.

dominium Grudek, 10 groszy 1833, Aw: Napis 10 / GR / GRUDEK, Rw: Monogram AC / 1833, brąz 3.76 g, średnica 22 mm, Sikorski T.II s. 29 R*, moneta przypisywana dobrom ks. Adama Czartoryskiego leżącym w województwie bracławskim, później guberni podolskiej. Źródło: https://wcn.pl Cudowny obraz sw. Antoniego został przeniesiony do dzisiejszego parafialnego kościoła. Jan Zamojski z Ludwiki Poniatowskiej, siostry króla, zostawił tylko jedną córkę Urszulę, która wyszła za Mniszcha, marszałka nadwornego litewskiego, i wniosła w dom ten klucz gródecki. Mniszchowie mało dbali o ton majątek, mieszkali po za granicami kraju; pustoszał więc i pomału przechodził w cudze ręce. Karol Mniszech oddał Gródek w posagu swej siostrze Radziwiłłowej, zwanej od majątku Panią Dęblińską; ona to sprzedała w pierwszych latach 1830-1840 Gródek generałowi wojsk rosyjskich baronowi Gejsmarowi. Za jego czasów miasteczko znowu podniosło się, dobrobyt mieszkańców i handel znacznie powiększył się; osobliwie znaczne były w Gródku składy win węgierskich.

Przed 10 laty Gródek sprzedany z publicznej licytacyi; nabył go za stosunkowo niską cenę prezes banku kijowskiego Winogrodzki; obecnie należy do jego synów. Resztki dawnego zamku zamienione przez jenerała Gejsmara na wygodny dom mieszkalny piętrowy.

Jeżeli być dokładnym, to warto zaznaczyć, że na terenie byłej Bracławszczyzny istniał jeszcze inny Gródek/Grudek w powiecie hajsyńskim nad rzeką Soroką. Należał do klucza Granowskiego Czartoryskich. W 1868 roku było tu 221 domów mieszkalnych. Bogactwo nazw „Gródek” na liście miejscowości na terenie byłej I RP jest tak rozmaite, że teoretycznie te monety mogłyby należeć i do innych władców.

Lecz jaki sposób monety odnalezione przez Daniela Rudnego przebyły ponad 600-kilometrową podróż? Może chłopi w poszukiwaniu lepszych zarobków przenieśli się z Podola bliżej Warszawy, zabierając ze sobą swoje skromne zarobki? Więcej do powiedzenia w tej sprawie mają prawdopodobnie naukowcy.

Słowo Polskie, 07.03.17 r.

Dodaj Komentarz

Kod ochronny
Odśwież

Gazeta "Słowo Polskie" w PDF

2017

Nr 2 (55)

Nr 1 (54)

2016

Nr 12 (53)

Nr 11 (52)

Nr 10 (51)

Nr 9 (50)

Nr 8 (49)

Nr 7 (48)

Nr 6 (47)

Nr 5 (46)

Nr 4 (45)

Nr 3 (44)

Nr 2 (43)

Nr 1 (42)

2015

Nr 12 (41)

Nr 11 (40)

Nr 10 (39)

Nr 9 (38)

Nr 8 (37)

Nr 7 (36)

Nr 6 (35)

Nr 5 (34)

Nr 4 (33)

Nr 3 (32)

Nr 2 (31)

Nr 1 (30)

2014

Nr 12 (29)

Nr 11 (28)

Nr 10 (27)

Nr 9 (26)

Nr 8 (25)

Nr 7 (24)

Nr 6 (23)

Nr 5 (22)

Nr 4 (21)

Nr 3 (20)

Nr 2 (19)

Nr 1 (18)

2013

Nr 12 (17)

Nr 11 (16)

Nr 10 (15)

Nr 9 (14)

Nr 8 (13)

Nr 7 (12)

Nr 6 (11)

Nr 5 (10)

Nr 4 (9)

Nr 3 (8)

Nr 2 (7)

Nr 1 (6)

2012

Nr 5 od 23.12.2012 r.

Nr 4 od 26.11.2012 r.

Nr 3 od 26.10.2012 r.

Nr 2 od 25.09.2012 r.

Nr 1 od 25.08.2012 r.

 

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą