Polityka

23 lutego Izba Przedstawicieli holenderskiego parlamentu ilością 89 głosów ze 150 przegłosowała za ratyfikacją umowy stowarzyszeniowej UE z Ukrainą.

Głosowanie odbyło się według specjalnej procedury – każdy deputowany miał osobiście potwierdzić, że popiera ratyfikację. 55 parlamentarzystów głosowało przeciwko stowarzyszeniu Ukrainy z UE.

Kolejnym krokiem do sfinalizowania przez ostatnie z państw UE umowy ratyfikacyjnej z Ukrainą, będzie głosowanie w Senacie i podpisanie dokumentów ratyfikacyjnych przez króla w Brukseli.

Słowo Polskie, 24.02.17 r.

 

Źródło: DW.com

Do prawie 10 tysięcy wyrosła ilość ofiar zbrojnej rosyjskiej agresji na wschodzie Ukrainy. 20 lutego 2017 przypadła trzecia rocznica rosyjskiej inwazji na Krymie, kiedy tak zwani „zielone ludziki” zaczęli przejmować obiekty infrastruktury na półwyspie.

W oświadczeniu ukraińskiego MSZ stosownie trzeciej rocznicy konfliktu zbrojnego możemy przeczytać także o 23 tys. rannych, ponad 1,8 miliona przesiedleńców, którzy wskutek zagrożeniu życiu i zdrowiu zostali zmuszeni do opuszczenia własnych domów i ucieczki.

- Kraj-agresor okupował 7,2 proc. terenu Ukrainy, gdzie w warunkach okupacji i terroru mieszkają miliony ukraińskich obywateli. Ukraina nie jest w stanie kontrolować 410 kilometrów własnej granicy, przez co Rosja bez przeszkód może kierować terrorystom broń i bojowników – czytamy w dokumencie.

Słowo Polskie, 21.02.17 r.

 

Źródło: mil.gov.ua

Fot.: http://www.mil.gov.ua18 lutego Małgorzata Maria Gosiewska razem z przewodniczącym Donieckiej wojskowo-cywilnej administracji Pawłem Żebriwskim odwiedziła Awdijowkę, miasto na Donbasie, które dwa dni wcześniej zostało ostrzelane przez prorosyjskich terrorystów.

- Jestem pod wrażeniem, że cały naród ukraiński zjednoczył wysiłki by pomóc miejscowej ludności, która została poszkodowane wskutek ostrzałów. Pamiętajmy, że wojna na wschodzie Ukrainy toczy się tuż obok nas. Ukraina to nasz najbliższy sąsiad, kraj, który jest forpostem wartości demokratycznych Europy – zaznaczyła Gosiewska.

Posłanka Prawa i Sprawiedliwości podczas pobytu tuż przy linii starć wyraziła przekonanie, że z Rosją nie można się dogadać. Zatrzymać agresję, jak twierdzi, można wyłącznie wspólnym wielonarodowym wysiłkiem.

W Awdijowce polska parlamentarzystka odwiedziła centrum operacyjne Sztabu ATO, gdzie Polakom pokazano fragment pocisku wystrzelonego przez czołg T-90, wyprodukowanego w Rosji. Takie fragmenty odnaleziono w budynkach, ostrzelanych przez separatystów. Przedstawiciele Polski mają zamiar przekazać te dowody do Trybunału Międzynarodowego w Hadze.

Słowo Polskie, 20.02.17 r.

Źródło: https://focus.ua/Prezydent Rosji Putin podpisał rozporządzenie o uznaniu przez RF dokumentów, nielegalnie wydawanych obywatelom Ukrainy, mieszkających na terenie okupowanego Donbasu oraz osobom bez obywatelstwa.

W taki sposób Rosja w przeciwieństwie do całej światowej wspólnoty faktycznie uznała prawomocność „paszportów”, „świadectw o zawarciu ślubu”, „metryk”, wydawanych przez struktury prorosyjskich separatystów.

Dodatkowo RF pozwoliła posiadaczom dokumentów, wydanych przez „DRL” i „ŁRL” podróżować na swój teren bez wiz.

Słowo Polskie, 18.02.17 r.

Nuncjusz apostolski Claudio Gugerotti spotkał się z dziećmi z Awdijowki. Źródło: https://www.obozrevatel.comW ramach współpracy z funduszem „Papież dla Ukrainy” Kościół katolicki przekaże na potrzeby zrujnowanej wskutek ostrzału dokonanego przez prorosyjskich separatystów Awdijowki 200 tys. Euro.

15 lutego Awdijowkę odwiedził nuncjusz apostolski Claudio Gugerotti, który spotkał się z przewodniczącym Donieckiej wojskowo-cywilnej administracji Pawłem Żebriwskim. JE poinformował o przekazaniu pieniędzy ze specjalnego funduszu papieskiego, który ma na celu wsparcie mieszkańców Ukrainy, którzy ucierpieli wskutek rosyjskiej agresji na Krymie i Donbasie.

W 2016 roku po apelu Ojca Świętego wierni kościoła katolickiego na całym świece zebrali dla poszkodowanych w czasie wojny Ukraińców ponad 16 milionów Euro.

80 tys. Euro w ramach pomocy humanitarnej mieszkańcom Awdijowki przekazała także Litwa.

Słowo Polskie, 16.02.17 r.

Podczas intensywnych ostrzałów ukraińskiej Awdijowki, dokonanych przez prorosyjskich separatystów w styczniu, został poważnie ranny brytyjski dziennikarz i fotograf Chris Nunn.

W niedzielę 12 lutego brytyjczyk po raz pierwszy opublikował swoje „selfie” w sieci Facebook i podziękował ukraińskim lekarzom, którzu uratowali jego lewe oko, wydalając z niego odłamek pocisku lub szkła. Prawe oko nie zostało uszkodzone i rany na twarzy, jak twierdzi sam Nunn, pojawili się wskutek rozbicia szkła i plastiku po tym, jak pocisk wleciał do mieszkania w Awdijowce, gdzie wówczas przebywał dziennikarz. Gospodyni mieszkania zginęła na miejscu. Wzrok Brytyjczykowi uratowali lekarze z Dnipra.

Chris Nunn odnalazł rodziców zabitej podczas ostrzału Oleny Wołkowej oraz inicjował akcję zorganizowania pomocy finansowej dla jej rodziny.

Słowo Polskie, 13.02.17 r.

 

Źródło: FB

Po tym jak do pokoju hotelowego  w Mińsku, gdzie nocował znany młody ukraiński pisarz i poeta Sergij Żadan, o drugiej w nocy z soboty na niedzielę wtargnęła milicja i zabrała Ukraińca na Leniński posterunek, w sprawę aktywnie włączyły się ukraińskie służby dyplomatyczne.

W paszporcie Sergija postawiono pieczątkę z zakazem wjazdu na teren Białorusi na czas nieokreślony. Po zatrzymaniu w stolicy Białorusi Żadan dowiedział się, że zakaz wjazdu na teren Rosji zobowiązuje także na terenie Białorusi i Kazachstanu bowiem te wszystkie kraje, jak okazało się, znajdują się w tej samej strefie wizowej. W 2015 roku na podstawie oskarżenia o „dotyczność do organizacji terrorystycznej” Żadanowi zakazano wjazdu na terenie Federacji Rosyjskiej.

Po kilku godzinach i osobistej interwencji ministra spraw zagranicznych Ukrainy Pawła Klimkina zakaz wjazdu został anulowany.

- Cieszę się, że znowu będę mógł odwiedzać Białoruś, i pogłębiać ukraińsko-białoruskie więzi kulturowe. Zobaczymy się w Mińsku w maju na koncercie. Żywe Biełaruś! - napisał Żadan na swojej stronie w sieci Facebook.

Słowo Polskie, 12.02.17 r.

 


Źródło: http://ua.112.ua8 lutego odbyło się nadzwyczajne posiedzenie Komisji Ukraina-NATO.

W spotkaniu uczestniczyli ambasadorzy krajów członkowskich Sojuszu Północnoatlantyckiego, zastępca sekretarza Rady Bezpieczeństwa Narodowego Mychajło Kowal, zastępca prokuratora generalnego Ukrainy Eugenij Jenin, dyrektor Narodowej Agencji Zapobiegania Korupcji Natalia Korczak i zastępca dyrektora Narodowego Biura Antykorupcyjnego Anatolij Nowak.

Główny cel posiedzenia Komisji – omówienie ostatnich wydarzeń na wschodnie Ukrainy, eskalacja działań bojowych i prowokacji ze strony prorosyjskich separatystów w Awdijowce i okolicach Mariupola.

- Sojusznicy pozytywnie ocenili tok realizacji reform antykorupcyjnych na Ukrainie. Jednocześnie zaznaczyli, że walka z korupcją jest kluczowym warunkiem dla kontynuacji dalszego wsparcia Ukrainy ze strony NATO w dziedzinie reformowania ukraińskiego sektora obronnego – czytamy w sprawozdaniu służby prasowej MSZ.

Słowo Polskie, 09.02.17 r.

Źródło: https://www.portalprzemyski.plRzecznik prasowy prezydenta Przemyśla Witold Wołczyk poinformował PAP, że do urzędu dotarło pismo od ambasadora Ukrainy w Polsce.

Andrij Deszczyca potwierdził w nim, że Służba Bezpieczeństw Ukrainy 26 stycznia anulowała wcześniej wydany zakaz wjazdu Roberta Chomy na Ukrainę. „W związku z powyższym proszę przyjąć wyrazy ubolewania i przeprosin za niedogodności, które powstały w trakcie podróży Pana Prezydenta na Ukrainę w dniu 17 stycznia 2017 roku” - napisał ambasador Deszczyca do prezydenta Chomy.

Deszczyca zaznaczył w piśmie, że liczy na dalszą współpracę na rzecz „dobrosąsiedzkich i partnerskich relacji ukraińsko-polskich w duchu przyjaźni, wzajemnego szacunku, co jest wspólnym dobrem i racją stanu naszych krajów i społeczeństw”.

27 stycznia ambasador Deszczyca tłumaczył, że decyzja o zakazie wjazdu Chomy na Ukrainę to była „pomyłka techniczna”. "Decyzja o zakazie wjazdu dla pana prezydenta Przemyśla Roberta Chomy została wycofana. Prezydent został o tym poinformowany. Zrobiłem to osobiście, dzisiaj z nim rozmawiałem. Pan prezydent (Choma) może wjeżdżać Ukrainę" – mówił wówczas Deszczyca.

Słowo Polskie na podstawie informacji PAP, 07.02.17 r.

Dla osiągnięcia polsko-ukraińskiego porozumienia w sprawach trudnych potrzebna jest maksymalna depolityzacja dialogu – twierdzi szef Ukraińskiego Instytutu Narodowej Pamięci Wołodymyr Wiatrowycz.

- Wszystko, co musieli dokonać politycy w tej dziedzinie, zostało zrobione już w przeszłości. Mówienie o temacie wzajemnego przebaczenia wyłącznie na poziomie politycznym – prowadzi do dyskredytacji samej idei porozumienia – mówił Wiatrowycz w wywiadzie dla ukraińskich mediów.

Szef UINP uważa, że na obecnym etapie problem można rozdzielić na dwie płaszczyzny: historycy mają kontynuować dyskusje, nawet gorące. Natomiast społeczność miałaby pracować na rzecz wzajemnego przebaczenia. Wołodymyr Wiatrowycz jest przekonany, że strony mogą dojść do porozumienia na podstawie jedynej formy porozumienia: „Przebaczamy i prosimy o przebaczenie, w innym wypadku nie doczekamy się rezultatów”.

Słowo Polskie na podstawie informacji Ukrinform, 06.02.17 r.

Źródło: http://lwow.strefa.plW niedzielę wieczorem (5 lutego) dwóch mężczyzn, posługujących się językiem rosyjskim, napadło i pobiło 24-letniego historyka, absolwenta Ukraińskiego Uniwersytetu Katolickiego Oleha Hrynczuka – informuje portal ZAXID.NET.

Powodem ataku, jak twierdzi sam poszkodowany, była jego rozmowa w języku polskim przez telefon komórkowy. Według Hrynczuka dwóch młodych mężczyzn podbiegło do niego przy ul. Piekarskiej. Chuligani zaczęli grozić Olehowi w języku rosyjskim  i argumentować, używając niecenzuralnych wyrazów, dlaczego „polski język jest zły”. Po pobiciu historyka sprawcy napadu odeszli ze słowami „Bolsze, cztobi nie bałakal”.

Oleh Hrynczuk zgłosił atak na policję. Sprawą zajmuje się Łyczakowski oddział policji Lwowa. Funkcjonariusze potwierdzili, że przyjęli zażalenie o pobiciu od historyka.

- Nie uważam, że we Lwowie są przejawy polonofobii. Zawsze czułem się tutaj bezpiecznie i dzisiejsza sytuacja niczego nie zmieni – recytuje słowa Oleha Hrynczuka ZAXID.NET, powołując się na jego wpis w FB.

Słowo Polskie na podstawie informacji ZAXID.NET, 06.02.17 r.

- Separatyści wykonali  31 stycznia i 1 lutego serię ostrzałów Awdijowki z mieszkalnych dzielnic Doniecka. Kierunek lotu rakiet z BM-21 „Grad” oraz usytuowanie wyrzutni w głębi tzw. „DRL” wyraźnie świadczy, kto jest odpowiedzialny za te ataki. Jedna z wyrzutni znajduje się zaledwie 200 metrów na wschód od hipermarketu, druga – nie dalej, niż 500 metrów od szkoły – czytamy w oświadczeniu Bellingcat.

Eksperci podkreślają, że każdy ukraiński kontratak, który miałby na celu zlikwidowanie wyrzutni, z których ostrzeliwana jest Awdijówka, mógłby doprowadzić do ofiar, dlatego prorosyjscy separatyści celowo umieścili „Grady” w miejscach, gdzie aktywnie przemieszczają się cywile.

Po czwartkowych (2 lutego) ostrzałach Awdijowki zginęła miejscowa mieszkanka i pracownik Państwowej Służby ds Sytuacji Nadzwyczajnych, trzy osoby zostały ranne, w tym – zagraniczny dziennikarz.

Słowo Polskie, 03.02.17 r.

 

Zdjęcia z Doniecka, opublikowane przez Bellingcat, na których, jak twierdzą eksperci, widać lecące rakiety z wyrzutni BM-21 w kierunku Awdijowki. Źródło: rbc.ua

Polska i ukraińska części memoriału ofiarom represji stalinowskich w bykowniańskim lesie powoli odzyskują pierwotny wygląd.

Polska firma za koszty strony polskiej pracuje nad usuwaniem napisów naniesionych przez wandali na zbiorowym cmentarzu ofiar represji stalinowskich, zamordowanych w latach 1937-1941. Ekipa specjalistów pracuje przy oczyszczaniu kamienia zarówno na polskim cmentarzu wojskowym, jak i na ukraińskiej części Memoriału.

Słowo Polskie na podstawie informacji Jarosława Junko (PAP), 02.02.17 r.

 


Źródło: unn.com.uaProkuratura wojskowa Ukrainy wszczęła dochodzenie w sprawie ostrzelania nad Czarnym Morze w ukraińskiej strefie gospodarczej samolotu transportowego An-26, należącego do Ukraińskich Sił Zbrojnych.

1 lutego niedaleko okupowanych przez Rosję ukraińskich morskich platform wiertniczych został ostrzelany ukraiński samolot, który wykonywał ćwiczebne loty nad Czarnym Morzem. Jedna z kul utknęła w kadłubie transportowca, na szczęście samolot szczęśliwie wylądował a piloci nie ucierpieli.

W okolicach platform wiertniczych wówczas przebywał rosyjski kuter wojskowy, z którego mógł być ostrzelany ukraiński samolot.

- Prokuratura wojskowa prowadzi ekspertyzę w celu ustalenia typu nabojów, którymi użyto podczas ostrzału. Kula, która utknęła w samolocie to dowód. Kto strzelał dokładnie, może i nie uda się ustalić, ale strefa odpowiedzialności wyższego dowództwa RF jest w kompetencji Trybunału Międzynarodowego – zaznaczył naczelny prokurator wojskowy Ukrainy Anatolij Matios.

Słowo Polskie, 02.02.17 r.

Zaczynając od 1 lutego 2017 roku Ukraina otrzymała prawo przewodniczenia w Radzie Bezpieczeństwa ONZ.

- W ONZ nadal będziemy wykorzystywali każdą z możliwości by bronić nasz Ukrainę przed rosyjską agresją zbrojną – napisał w Twitterze prezydent Petro Poroszenko.

Ukraina została niestałym członkiem RB ONZ w 2016 roku uzyskując poparcie ponad 2/3 głosów Zgromadzenia Ogólnego. Mandat niestałego członka RB ONZ będzie przysługiwał Ukrainie przez rok.

Wcześniej na czele Rady Bezpieczeństwa stała Szwecja. W marcu w miejsce Ukrainy przyjdzie Wielka Brytania.

Słowo Polskie, 01.02.17 r.

 

Stały przedstawiciel Ukrainy w ONZ Wołodymy Jelczenko. Źródło: Reuters

- Żołnierze Armii Czerwonej, którzy podczas II wojny światowej z 22 czerwca 1941 roku do 8 maja 1945 roku byli więzieni przez Niemców jako jeńcy wojenni, mogą otrzymać jednorazową kompensację w rozmiarze 2500 Euro – informuje Ambasada Niemiec na Ukrainie.

- Byliście więzieni jako radziecki żołnierz przez Niemców? Wtedy macie prawo na zapomogę pieniężną jako znak uznania i kompensacji za cierpienia, których doświadczyliście – czytamy w komunikacie.

Decyzja o wypłatach kompensacji pieniężnych byłym radzieckim więźniom niemiecki Bundestag uchwalił 21 maja 2015 r.

Wnioski można składać do 30 września 2017 r.

Słowo Polskie, 31.01.17 r.

 

Źródło: http://www.polskieradio.pl/

Źródło: http://lb.ua- Służba Bezpieczeństwa Ukrainy podjęła odpowiedzialną decyzję o skasowaniu zakazu wjazdu dla prezydenta Przemyśla Roberta Chomy. Strona ukraińska pozytywnie oceniła sposób oceny antyukraińskich marszy, którą dawał Choma. My rozumiemy, że fakt zakazu wjazdu dla prezydenta Przemyśla aktywnie wykorzystywała tzw. „trzecia strona” w celu pogorszenia stosunków między Polską a Ukrainą – oświadczyła na swojej stronie w FB rzeczniczka SBU Olena Gitlańska.

Zgodnie z doniesieniami mediów w sytuację z zakazem wjazdu dla Chomy osobiście zaingerował prezydent Petro Poroszenko. O ograniczeniach odnośnie własnej osoby prezydent Przemyśla dowiedział się podczas przekraczania granicy, jadąc do Lwowa na spotkanie opłatkowe. 18 stycznia polska Ambasada skierowała do ukraińskiego MSZ prośbę o wyjaśnienie danej sytuacji. Krytyka wobec zakazu wjazdu dla Chomy, którego potraktowano w pierwszej kolejności, jako przedstawiciela polskich władz, popłynęła ze wszystkich stron, także – od wiceszefa polskiego MSZ Dziedziczaka.

Słowo Polskie, espreso.tv, 28.01.17 r.

Źródło: tvn24.plWiceminister spraw zagranicznych Jan Dziedziczak na posiedzeniu sejmowej komisji łączności z Polonią i Polakami za granicą po zapytaniu o powód zakazania wjazdu na Ukrainę na pięć lat prezydentowi Przemyśla oraz o planowane działania polskiej dyplomacji w tej sprawie odpowiedział, że Polska uznaje decyzje władz ukraińskich w tej sprawie za nieprzyjazną.

Dziedziczak dodał, że jeśli strona ukraińska nie cofnie decyzji w sprawie Chomy, przedstawiciele polskiego resortu spraw zagranicznych nie pojawią się na piątkowym X Forum Polska-Ukraina w Rzeszowie, poświęconym rozwojowi Ukrainy. Dziedziczak zaznaczył, że ambasador RP w Kijowie Jan Piekło podjął niezwłoczną interwencję w celu wyjaśnienia okoliczności tej sprawy oraz spotkał się m.in. z przedstawicielem kierownictwa Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU), która podjęła w grudniu decyzję o uznaniu Chomy za persona non grata.

Jak już zaznaczaliśmy wcześniej W 2017 roku Polska przekaże kontrybucję na rzecz unijnego programu U-LEAD, którego celem jest przyspieszenie reformy samorządowej na Ukrainie. Na ten cel zostanie dokonana wpłata w wysokości 1 mln EURO. Dodatkowo, z uwagi na znaczenie wsparcia reformy samorządowej na Ukrainie, Polska będzie aktywnie wspierać realizację programu U-LEAD poprzez wsparcie eksperckie jego implementacji.

Polska jest dziewiątym największym donatorem pomocy rozwojowej na Ukrainie i stale zwiększa środki przekazywane na ten cel. W 2015 r. całkowity wolumen polskiej pomocy na rzecz Ukrainy wyniósł 25,87 mln EUR co oznacza ponad dwukrotne zwiększenie pomocy w porównaniu z rokiem 2013.

Słowo Polskie, 26.01.17 r.

Więcej na temat: Polska pomoc rozwojowa dla Ukrainy

Źródło: UNNKontynuacja projektu budowy ogrodzenia na granicy z Rosją będzie odbywała się zgodnie z założeniem. Pomocnik kierownika ukraińskiej Służby Granicznej Oleh Słobodian w wywiadzie dla UNN podkreślił, że na projekt „Ściana” z ukraińskiego budżetu w 2017 roku zostaną skierowane 200 milionów hrywien.

Przedstawiciel Derżprykordonsłużby zdementował pogłoski o rezygnacji z projektu odgrodzenia się od Rosji specjalną barierą. - Teraz roboty chwilowo wstrzymano ze względu na złe warunki pogodowe. Mamy do czynienia z trudnym terenem, który technika budowlana nie zawsze zimą może pokonać. Jak tylko pogoda pozwoli prace ruszą na dobre – zaznaczył.

Ściana z na granicy ukraińsko-rosyjskiej budowana jest na terenie obwodów ługańskiego i charkowskiego.

Słowo Polskie, 21.01.17 r.

Rosyjski minister spraw zagranicznych Sergiej Ławrow oświadczył, że Moskwa z jednej strony nie zaprzecza, żeby obserwatorzy OBWE byli uzbrojeni w broń strzelecką, a z innej strony – Rosja uważa, że takie zmiany nie mieszczą się w granicach mińskich porozumień.

- Jesteśmy gotowi na zwiększenie ilości punktów kontrolnych, zgodzić się na całodobową obecność na nich zagranicznych obserwatorów oraz dać im możliwość posiadać broń – powiedział  Ławrow.

Stworzenie policyjnej misji zbrojnej na Donbasie rosyjski MSZ uważa za sprzeczne z mińskimi porozumieniami.

Słowo Polskie, 18.01.17 r.

 

Źródło: http://news.bigmir.net

Źródło: president.gov.uaPrezydent Ukrainy podczas spotkania z ambasadorami innych krajów, które odbyło się 16 stycznia w Kijowie, przypomniał, że Ukraina wykonała wszystkie wymogi i dostosowała się do unijnych kryteriów i Ukraińcy mają prawo na bezwizowy wjazd do krajów Unii Europejskiej.

- Dzięki naszym wspólnym wysiłkom w 2016 roku udało się odnaleźć formułę odblokowania ratyfikowania Umowy stowarzyszeniowej z UE. W 2017 roku ta sprawa ma być dokończona. Po drugie ta umowa ma stać się faktem dokonanym. Po trzecie – Ukraińcy wreszcie mają otrzymać prawo jeździć do krajów UE bez wiz – mówił ukraiński prezydent.

- Przekładanie na późniejszy termin jest niesprawiedliwe, bo Ukraińcy zapłacili za taką możliwość wysoką cenę. I jednocześnie niebezpieczne, bo dalsze zwlekanie ze skasowaniem wiz doprowadza do utraty przez nich wiary w Europę – właśnie tego domaga się Rosja – dodał prezydent.

Datę podjęcia decyzji po skasowaniu wiz dla Ukraińców wielokrotnie przenoszono na późniejszy termin. Europarlament planował rozpatrzyć to pytanie 18 stycznia br, potem przeniósł na 1 lutego. Jeszcze później na stronie Europarlamentu pojawiła się nowa data debat na tematu „bezwizu”  dla Ukrainy – kwiecień 2017 roku, ale później ogłoszono, że to pomyłka i ta informacja zniknęła ze strony EP.

Słowo Polskie, 17.01.17 r.

- My nie widzimy konkretnego zagrożenia ze strony Rosji dla któregoś z krajów natowskich. Ale widzimy bardziej pewną siebie Rosję, która istotnie zwiększyła wydatki na uzbrojenie. Rosję, która chce wykorzystać swoją siłę militarną przeciwko sąsiadom – co obserwowaliśmy w Gruzji i na Ukrainie oraz podczas okupacji Krymu i poparcia dla separatystów na Donbasie – podkreślił Jens Stoltenberg, sekretarz generalny NATO.

Stoltenberg w taki sposób uzasadnił potrzebę wzmocnienia przez Sojusz Północnoatlantycki swojej wschodniej flanki.

Sekretarz Generalny paktu wspomniał także o zmianach w funkcjonowaniu NATO w pytania cyberbezpieczeństwa po rosyjskich atakach na USA podczas ostatnich wyborów prezydenckich. Sojusz pracuje nad stworzeniem zespołu ekspertów, którzy będą walczyli z cyberzagrożeniami i pomogą tym krajom członkowskim NATO, które okażą się na celowniku hakerów.

Słowo Polskie, 13.01.17 r.

Źródło: http://rian.com.ua

Zdjęcie: Igor GałuszczakZarząd jednej z dwóch dachowych polskich organizacji na Ukrainie - Związku Polaków, potępił zdewastowanie pomnika Polaków zamordowanych w 1944 r. w Hucie Pieniackiej w obwodzie lwowskim i, żądając ukarania sprawców tego aktu wandalizmu, wyraził przekonanie, że nie mogli za nim stać Ukraińcy.

Tekst oświadczenia w tej sprawie ukazał się w środę w języku ukraińskim na oficjalnej stronie internetowej ZPnU. W tekście czytamy: „My, Związek Polaków na Ukrainie, wątpimy w zaangażowanie Ukraińców w zniszczenie pomnika w Hucie Pieniackiej. Żadna z sił istniejących na Ukrainie nie identyfikuje się z nazistowskimi symbolami "SS" namalowanymi na zdewastowanym pomniku. Naród ukraiński i polski doświadczyły ponad 50-letniej okupacji bolszewickiej i radzieckiej i nie mają w zwyczaju niszczenia krzyży, które zawsze były znakiem jedności Wschodu i Zachodu, Polaków i Ukraińców. Żaden rozsądny człowiek nie uwierzy w to, że Polak czy Ukrainiec mógłby podnieść rękę, by dokonać takiego wandalizmu w okresie (prawosławnych) świąt Bożego Narodzenia".

ZPnU zwrócił uwagę na to, że informacja o zniszczeniu pomnika ukazała się w prorosyjskich mediach, a nie wyszła od organizacji polskich, które opiekują się miejscami pamięci narodowej na Ukrainie.W ocenie związku akty wandalizmu w miejscach pamięci narodowej na Ukrainie i w Polsce są niedopuszczalne, a ich sprawcy powinni zostać ukarani.

„Naszym głównym zadaniem jest niepoddawanie się prowokacjom, które mogą zaszkodzić relacjom polsko-ukraińskim”- napisał zarząd Związku Polaków na Ukrainie.
Śledztwo w sprawie incydentu w Hucie Pieniackiej prowadzą ukraińska policja i Służba Bezpieczeństwa Ukrainy.

Słowo Polskie na podstawie informacji PAP, 12.01.17 r.

 

Oświadczenie Związku Polaków na Ukrainie odnośnie zdewastowanego pomnika Polaków zamordowanych w Hucie Pieniackiej

8 stycznia, w czasie, gdy zgodnie ze wschodnim obrzędem naród ukraiński obchodził święta Bożego Narodzenia, we wsi Huta Pieniacka, w obwodzie lwowskim, nieznani wandale zdewastowali pomnik Polaków, którzy zginęli tragicznie w 1944 roku podczas drugiej wojny światowej.

Powodem do namysłu odnośnie ustanowienia „reżysera tego wydarzenia” jest fakt, że pierwszymi, kto opublikował zdjęcia zburzonego pomnika stały się nie strony internetowe polskich stowarzyszeń narodowo kulturalnych, działających w regionie lwowskim, i nie agencje informacyjne Galicji, a media prorosyjskie, które oskarżyły o dokonanie tego aktu wandalizmu przedstawicieli skrajnie prawicowych środowisk ukraińskich.

My, Związek Polaków Ukrainy, poddajemy w wątpliwość udział Ukraińców w zrujnowaniu pomnika w Hucie Pieniackiej. Żadna z sił istniejących na Ukrainie nie identyfikuje się z nazistowskimi symbolami «SS», namalowanymi na zbezczeszczonym pomniku. Naród ukraiński i polski doświadczyły 50-letniej okupacji władzy bolszewickiej i radzieckiej i nie mają w zwyczaju niszczenia krzyży, które zawsze były znakiem jedności Wschodu i Zachodu, Polaków i Ukraińców. Żaden rozsądny człowiek nie uwierzy w to, że Polak, czy Ukrainiec mógłby podnieść rękę, by dokonać takiego wandalizmu, co więcej – w okresie świąt Bożego Narodzenia.

Możemy, natomiast, z dużą dozą pewności, mówić o zaangażowaniu w tym akcie wandalizmu w Hucie Pieniackiej trzeciej strony, która jest najbardziej zainteresowana pogorszeniem stosunków między naszymi dwoma bratnimi narodami. Ukraińcy ze wszech sił powstrzymują ataki wroga na wschodnich granicach Europy, pamiętając o Wielkim Głodzie, rozpętanym przez bolszewików i o krwawych represjach czynionych wobec ludności cywilnej w latach 30-ch ubiegłego wieku.

Polacy na Ukrainie żyją w pokoju i zgodzie ze wszystkimi narodowościami, popierają niepodległość i dążenie do integracji naszego państwa z europejską rodziną i wraz z narodem ukraińskim, bronią prawa Ukrainy do wolności

Związek Polaków Ukrainy stanowczo potępia jakiekolwiek przejawy haniebnych aktów wandalizmu w miejscach pamięci narodowej, zarówno na Ukrainie, jak i w Polsce oraz uważa za  niedopuszczalne wykorzystanie odzwierciedlania powiązanych z tym  wydarzeń, w postaci brudnego tła informacyjnego przez trzecią stronę.

Spodziewamy się, że władze ukraińskie wykryją i ukarzą winowajców tego cynicznego uczynku.

Naszym, zaś głównym zadaniem jest niepoddawanie się prowokacjom, które mogą wnieść negatywne momenty i zaszkodzić polsko-ukraińskim relacjom w aspekcie między etnicznym, jak i międzypaństwowym.

Zarząd Główny Związku Polaków na Ukrainie


Zdjęcia: Jurij Rudenko, Paweł Bobołowicz10 stycznia na stronie memory.gov.ua, należącej do Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej ukazało się oświadczenie w sprawie uszkodzenia pomnika pomordowanym w 1944 roku Polakom w Hucie Pieniackiej.

Autorzy listu postrzegają analogię między tym aktem wandalizmu a niszczeniami ukraińskich miejsc pamięci w Polsce. Zdaniem historyków mają one na celu podżeganie do „wojny pomnikowej”.

Ukraiński IPN położył winę za wymordowanie kilkuset polskich cywilów na nazistów i ukraiński pułk policyjny SS. Do zbrodni doszło, jak twierdzą historycy, wskutek radzieckiej prowokacji.

10 stycznia polska ambasada złożyła notę do władz ukraińskich w sprawie uszkodzenia pomnika w Hucie Pieniackiej. Władze obwodu lwowskiego zaproponowały organizację 27-28 lutego wspólnej uroczystości dla oddania hołdu ofiarom zbrodni w Hucie Pieniackiej, w 73. rocznicę jej popełnienia.

Słowo Polskie, 11.01.17 r.

Holenderski dziennikarz Michel Spekkers wielokrotnie odwiedzał Donieck, żeby nakręcić film o życiu mieszkańców pod okupacją rosyjsko-terrorystycznych ugrupowań.

Władze tzw. „DRL” pozwoliły mu odwiedzić miejsce katastrofy malezyjskiego Boeinga. Spekkers odnalazł tam części samolotu i fragmenty ludzkich szczątków, które postanowił przemycić do Holandii, w „nadziei otrzymać odpowiedzi na nierozwiązane pytania”.

Policja lotniska Schiphol rekwirowała u dziennikarza pakiety z metalowymi fragmentami i szczątkami i przekazała je prokuraturze. Spekkers nie nadał zgody na udostępnienie swoich nagrań wideo oraz zdjęć wykonanych przez niego na okupowanych terenach Donbasu.

Warto przypomnieć, że zgodnie z danymi rosyjskich radarów, przekazanymi przez Rosję Hollandii w listopadzie 2016 r., obalono tezę, że rakietę z BUK wystrzelono z kontrolowanego przez Ukrainę Pierwomajska.

Słowo Polskie, 09.01.17 r.

 

Źródło: http://www.bndestem.nl

Kierownik administracji SBU Oleksandr Tkaczuk poinformował media o skierowaniu do MSZ listu dotyczącego zakazu wjazdu na teren Ukrainy liderowi francuskiego „Narodowego Frontu” Marine Le Pen.

Kandydat na stanowisko prezydenta od francuskiej ultraprawicy Le Pen pozwoliła sobie na publiczne stwierdzenie, że aneksja ukraińskiego Krymu przez Rosję „nie była łamaniem prawa”.

W obecnej chwili Marine Le Pen nie reprezentuje stanowiska oficjalnych władz Francji i ograniczenie jej wjazdu na teren Ukrainy będzie nosiło charakter ograniczeń dla osób fizycznych cudzoziemców.

Słowo Polskie, 04.01.16 r.

 

Źródło: http://www.cartoonmovement.com

Ostatnie komentarze

Gazeta "Słowo Polskie" w PDF

2017

Nr 1 (54)

2016

Nr 12 (53)

Nr 11 (52)

Nr 10 (51)

Nr 9 (50)

Nr 8 (49)

Nr 7 (48)

Nr 6 (47)

Nr 5 (46)

Nr 4 (45)

Nr 3 (44)

Nr 2 (43)

Nr 1 (42)

2015

Nr 12 (41)

Nr 11 (40)

Nr 10 (39)

Nr 9 (38)

Nr 8 (37)

Nr 7 (36)

Nr 6 (35)

Nr 5 (34)

Nr 4 (33)

Nr 3 (32)

Nr 2 (31)

Nr 1 (30)

2014

Nr 12 (29)

Nr 11 (28)

Nr 10 (27)

Nr 9 (26)

Nr 8 (25)

Nr 7 (24)

Nr 6 (23)

Nr 5 (22)

Nr 4 (21)

Nr 3 (20)

Nr 2 (19)

Nr 1 (18)

2013

Nr 12 (17)

Nr 11 (16)

Nr 10 (15)

Nr 9 (14)

Nr 8 (13)

Nr 7 (12)

Nr 6 (11)

Nr 5 (10)

Nr 4 (9)

Nr 3 (8)

Nr 2 (7)

Nr 1 (6)

2012

Nr 5 od 23.12.2012 r.

Nr 4 od 26.11.2012 r.

Nr 3 od 26.10.2012 r.

Nr 2 od 25.09.2012 r.

Nr 1 od 25.08.2012 r.

 

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą