_Obwód Winnicki

Wkład Polaków w rozwój edukacji na Podolu w XVIII – XIX w.

W 1785 r. wielki hetman koronny, generał-porucznik wojsk koronnych, poseł na sejm Wincenty Potocki założył w Niemirowie, na mocy postanowień Komisji Edukacji Narodowej, prywatną szkołę dla „młodzeżyi szlacheckiej”. Na początku kształciła ona 20 uczniów, po dziesięciu latach zaś ponad 200 uczniów i 12 wykładowców. Warto zauważyć, że w pierwszej klasie wiek uczniów wahał się w granicach od sześciu do dwudziestu lat, natomiast w piątej klasie byli uczniowie nawet w wieku trzydziestu trzech lat [1, s. 54]

W maju 1787 r. W. Potocki uroczyście pod strzały armat przyjmuje Stanisława Augusta Poniatowskiego. Chętnie przedstawia królowi przedstawicieli „młodzieży szlacheckiej” – uczniów prywatnej szkoły, którzy, ubrani w mundury odświętne, zasalutowali królowi bronią. Takie uroczyste przyjęcie spodobało się Królowi Stanisławowi Augustowi i on odwiedził szkołę, rozmawiał z uczniami i pytał ich oraz był zadowolony z ich wiedzy w dziedzinie matematyki. Po tym król podziękował Potockiemu i komisarzowi Lubereckiemu za to, że Niemirów stał się prawdziwym centrum oporu na wschodzie Rzeczypospolitej [2, s. 147]

Po drugim i trzecim podziale Polski Rzeczpospolita Polska jako samodzielne państwo znika z mapy Europy. Znika również Gimnazjum Niemirowskie. Ale w rzeczywistości gimnazjum działało, lecz w innym pomieszczeniu.

Z przyłączeniem Prawobrzeżnej Ukrainy do Imperium Rosyjskiego wektor rozwoju duchowego i edukacyjnego skierowano w stronę Rosji. W kraju realizowano dwa samodzielne kierunki, które, mimo różnych celów końcowych, niszczyły wszystko ukraińskie. Jeden z nich był związany z aktywizacją polskiego elementu w kierunku kolonizacji Ukraińców poprzez wzmocnienie wpływu kościoła rzymskokatolickiego i tworzenie oraz działalność całej sieci polskich szkół.

W podolskiej guberni działały 4 szkoły publiczne. Największa z nich była Barska, prawie dwa razy mniejsza – Winnicka oraz dwie nie duże – Kamieniecka i Niemirowska. Oczywiście, nie mogły objąć nauką wszystkich dzieci w wieku szkolnym. Gdyż uczęszczały do nich przeważnie uczniowie ze szlachty. Proces edukacyjny zapewniało 51 nauczycieli. Działalność wszystkich czterech szkół koordynował dyrektor. Funkcjonowały szkoły generalnie w ciasnych pomieszczeniach. Niemirowska szkoła posiadała cywilny gmach – budynek hrabiego W. Potockiego [3, ark. 23]

Zofia Potocka otworzyła w roku 1815 czteroklasową Hajsynsko-Bracławską szkołę powiatową. Pierwszym jej kuratorem został Teodor Skimbirowicz; tutaj w 1820 r. uczyło się 365 uczniów. W 1828 r. zaś w szkole otwarto siedem klas [4, ark. 28]

Równie znaczny wkład w rozwój edukacji wniosło duchowieństwo katolickie. Do 1773 r. sieć szkół duchownych na Podolu była przeważnie kontrolowana przez jezuitów, po likwidacji zaś ich towarzystwa – generalnie przez bazylianów.

Ponadto przy kościołach powstawały szkoły parafialne, które były początkowym ogniwem edukacji. W języku polskim dzieci uczyły się czytać, pisać, pierwszych działań arytmetyki.

A zatem, Polacy własnym kosztem wybudowali dużo szkół w celu zwiększenia liczby wykształconych ludzi na Podolu.

Jarosław Demczenko, tłumaczenie Irena Rudnicka, 24.02.17 r.

Literatura i źródła

1. Winnicczyzna przeszłość i teraźniejszość. Badania krajoznawcze. – Winnica 2005;
2. Rybałka I. K. Historia Ukraińskiej RRS Okres doradziecki. – K.: Wyższa szkoła, 1976 – s. 324;
3. Kamieniec-Podolskie miejskie archiwum państwowe (KPMAP) – F.227. – Op. 1 – Spr. 1315;
4.  KPMAP – F.228. – Op. 1 – Spr. 1315.

Polsko-ukraińska platforma dyskusyjna w Winnicy z Arturem Wabikiem

20 lutego w winnickiej Galerii „Interszyk” odbyło się kolejne spotkanie w ramach Polsko-UKraińskiej Platformy Dyskusyjnej, organizowane przez Podolską Agencję Rozwoju Regionalnego oraz Konsulat Generalny RP w Winnicy.

Specjalnym gościem na imprezie był polski artysta, pisarz i badacz kultury ulicznej Artur Wabik, który odwiedził Winnicę po raz drugi.

Podczas poniedziałkowego spotkania Wabik opowiedział o swoich projektach, zrealizowanych w 2015 roku, których efekty są widoczne już dzisiaj. Pierwszy z nich polegał na przygotowaniu prezentacji o Polsce dla Targów Handlowych „Expo-2015” w Mediolanie. Tematem Targów było „Jedzenie dla planety”. Na miejsce dla przygotowanej przez Polaków ekspozycji zaproponowano ścianę ze schodami i Artur po długim namyśle razem ze swoim przyjacielem stworzyli swoje dzieło w postaci oddzielnych płócien rozmiarem 60x60, które razem wykreowaly obraz o rozmiarze 2,4 metrów długości. Na malowidle zostało przedstawione dziedzictwo polskiej wsi – zwierzęta domowe, owoce i warzywa. Praca nad realizacją tego projektu trwała przez 14 dni a montaż – przez dwa kolejne. Lecz rezultat przewyższył wszystkie oczekiwania. Ekspozycja wisiała w mediolańskim pawilonie przez pół roku i zwróciła uwagę wielu gości na problem zdrowego odżywiania się oraz wartości naturalnej żywności.

Kolejny projekt, o którym opowiedział gość z Polski, była „Superścieżka”. Chodzi o przestrzeń między rondami Mogilskim i Gzegorzeckim w Krakowie, która ma zostać uporządkowana przez inwestorów prywatnych, specjalizujących się w budownictwie biurowców przy wsparciu Rady Miasta Kraków. Ma powstać tam unikatowy projekt pod tytułem „Superścieżka”. Jego celem jest przekształcenie zniszczonego połączenia między dwoma rondami  w pas zielonych stref w funkcjonalnie różnorodną przestrzenią rekreacyjną.

O tym, jak w fazie końcowej będzie wyglądać „Superścieżka”, zadecydują sami krakowiacy. Na razie, jak mówił Artur, trwa realizacja pierwszego etapu tego projektu. Po wstępnych przygotowaniach koncepcja „Superścieżki” zostanie zaprezentowana władzom Krakowa, o wsparcie których ze względu na odwiedzanie tego miasta przez 6 milionów turystów rocznie, zabiegają się jego inicjatorzy, łącznie z Arturem Wabikiem. Jedną z czterech stref rekreacyjnych stanie się park imienia Mariana Adama Eile-Kwaśniewskiego, pierwszego redaktora krakowskiego tygodnika „Przekrój”.

Nad propozycją zaprojektowania projektową parku pracowali wszyscy zainteresowani mieszkańcy Krakowa w 10 grupach projektowych. Każda grupa miała własnego kuratora – artystę, architekta, czy przedstawiciela innej dotycznej do rozwoju miasta specjalizacji. Grupa robocza na czele z Wabikiem wygrała w głosowaniu społeczności.

Na spotkanie z polskim artystą w Winnicy przybyli ludzie ze środowiska kultury i sztuki, polscy dyplomaci , prezesi i członkowie polskich organizacji z Winnicy.

Wiktoria Draczuk, zdjęcia: Sergiusz Olijnyk, 22.02.17 r.

 






Winnica otwiera się na muzykę Chopina

Niezapomniana impreza, poświęcona życiu i twórczości słynnego polskiego kompozytora Fryderyka Chopina odbyła się 18 lutego w Winnickiej Szkole Muzycznej Nr 1.

Spotkanie, który zaszczycił swoją obecnością konsul KG RP w Winicy Przemysław Szymański, zostało organizowane przez Centrum Rozwoju i Partnerstwa „Polonia” w partnerstwie z Małopolską Polsko-Ukraińsko-Słowacką Fundacją „Braterstwo”.

W pierwszej części imprezy zebrani na sali szkoły widzowie mogli obejrzeć krótki film o losach polskiego patrioty, który w wieku 20 lat, tuż przed powstaniem listopadowym musiał opuścić Ojczyznę, ale sercem pozostał wierny jej do końca życia.

Następnie młodzież szkolna i studencka w języku polskim i ukraińskim recytowała wiersze, poświęcone Chopinowi i wykonywała na fortepianie najbardziej rozpoznawalne walce, mazurki i nokturny „sercem Polaka i talentem świata Obywatela” - tak zatytułowano uroczystość, która odbyła się w ramach szerszego przedsięwzięcia pt. „Muzyka łączy”.

Kilkanaście utworów wykonanych na bardzo wysokim poziomie artystycznym publiczność witała oklaskami i okrzykami „Brawo”. Pierwsza na tak wysokim poziomie impreza chopinowska w Winnicy zgromadziła ponad 100 osób, przeważnie ludzi sztuki oraz miejscowych Polaków.

Słowo Polskie, zdjęcia: Sergiusz Olijnyk, 19.02.17 r.

 





















 


Dzień Języka Ojczystego w Winnicy

Gabinet polonistyki w szkole „Aist” ledwo zdołał pomieścić wszystkich zainteresowanych imprezą poświęconą Dniu Języka Ojczystego, organizowaną 18 lutego przez Stowarzyszenie „Kresowiacy” oraz polonistkę Lidię Paulukiewicz, oddelegowaną na Ukrainę przez ORPEG.

W pomieszczeniu, zdolnym pomieścić około 20 osób zebrało się ponad 50 uczniów sobotnio-niedzielnej szkoły im. Grocholskich, ich rodziców oraz innych, kto uważa, język polski za mowę swoich babć i pradziadków – Polaków, mieszkających na Podolu.

Impreza przebiegała w miłej i serdecznej atmosferze. Dziecięcy zespół „Kresowiaczki”, działający przy organizacji wykonał wokalno-instrumentalną aranżację piosenek „Kołysanka lwowska” oraz „Gdybym ja była” a reszta młodzieży podśpiewywała, recytowała wiersze i brała udział w ciekawych konkursach i zgadywankach.

Nagrody dla młodych artystów udostępnił Konsulat Generalny RP w Winnicy a akompaniament podczas imprezy zapewnili Antonina Zajcewa oraz Piotr Hnatyszyn – ojciec 11 dzieci, którzy razem z matką aktywnie uczestniczyli w obchodach Dnia Języka Ojczystego. Choć cały świat świętuje go 21 lutego ale sobota 18 lutego okazała się najlepszym dniem dla zorganizowania podobnej uroczystości. Bo dzień wolny i można było swobodnie pożyczyć potrzebną ilość krzeseł w sąsiednich klasach.

Ile Polska ma mieszkańców? Kto jest prezydentem i premierem Polski? Te i inne pytania zadawała pani Lidia, z chęcią podpowiadając, kiedy goście mieli problem z udzieleniem odpowiedzi.

Szczególnie ciepłe emocje wywołało wspólne wykonanie piosenek „Bo wszyscy Polacy to jedna rodzina” i „Taki duży, taki mały” z repertuaru „Arki Noego”.

Świętowanie Dnia Języka Ojczystego w Szkole Grocholskich, działającej przy WSP „Kresowiacy” trwało nieco ponad godzinę. Wszyscy zebrani wyrazili chęć udziału w podobnych imprezach, promujących polską kulturę i tradycję na Podolu jak najczęściej.

Słowo Polskie, 18.02.17 r.

 









Benefis pięciolecia zespołów „Srebrne Głosy” i „Ażur”

W czwartek 16 lutego cała uwaga mniejszości polskiej w stolicy Podola była przykuta do Domu Kultury „Zaria” na Zamościu, gdzie w porze wieczornej tego dnia odbył się wspaniały koncert zespołów artystycznych „Srebrne Głosy” oraz trio „Ażur”, działających przy Związku Polaków Winniczyzny (były Winnicki Kulturalno-Oświatowy Związek Polaków).

Imprezę, na której zgromadziło się liczne grono winniczan, zaszczycili swoją obecnością konsulowie KG RP w Winnicy na czele z szefem placówki Tomaszem Olejniczakiem, prezesi organizacji polskich, ludzie kultury i sztuki oraz duchowieństwo.

W ramach koncertu zabrzmiało utworów piosenek w języku ukraińskim i polskim o bardzo szerokiej rozpiętości tematycznej – od piosenek batiarskich ze Lwowa do poważnych i romantycznych utworów jak „Czornobrywci” czy dobrze znanych publiczności piosenek estradowych z lat 70-80.

Rozpoczęła się impreza z piosenki „Wsiądź do pociągu”, która, jak, zaznaczyła kierownik artystyczny zespołów Irena Godna, rozpoczęła ich karierę muzyczną podczas Festiwalu Kultury Polskiej 5 lat temu. Następnie uczestniczki formacji muzycznych w pięknych strojach wykonywały jeden za drugim szlagiery sceny polskiej i ukraińskiej. Prawie każdą z piosenek dedykowano poszczególnym grupom czy osobom – konsulowi generalnemu Tomaszowi Olejniczakowi, członkom organizacji polskiej oraz prezesowi ZPW Alicji Ratyńskiej za opiekę i dobre słowa, dla wszystkich dobroczyńców, którzy zapraszali zespół na liczne imprezy w Polsce i na Ukrainie i in.

Zebrani na koncercie mogli zobaczyć dziecięce zdjęcia wszystkich siedmiu dziewczyn oraz poznać ich osiągnięcia życiowe a także w ramach specjalnej prezentacji multimedialnej – zobaczyć liczne dyplomy i laurki, zdobyte przez „Srebrne Głosy” i „Ażur” na konkursach lokalnych i międzynarodowych w Będzinie, Pułtusku i innych miastach.

Jak zaznaczyły same dziewczyny, marzy im się koncert we Lwowie, tym bardziej, że w swoim repertuarze mają cały zestaw przedwojennych piosenek, popularnych i śpiewanych w tym mieście przed II wojną światową.

Życzymy solenizantkom kolejnych udanych występów i owocnych wyjazdów do Polski i innych krajów świata z koncertami.

Słowo Polskie, 17.02.17 r.

 






 


Studentka Natalia Tarasiuk z Winnicy startuje w konkursie na najlepszego studenta z zagranicy w Polsce

Trzeci rok z rzędu polska fundacja „Perspektywy” organizuje konkurs „INTERSTUDENT”, w ramach którego drogą głosowania internetowego wybierany jest najlepszy student cudzoziemiec, studiujący w Polsce.

W tegorocznej edycji konkursu udział zgłosiło ponad 100 zagranicznych studentów z 39 uczelni. Wśród pretendentów nie zabrakło uczestników z Ukrainy, Gruzji a nawet Kazachstanu. Jury wybrało ze wszystkich zgłoszeń 20 najbardziej zasługujących uwagi pod względem wyników nauczania, zaangażowania w pracę wolontariacką oraz aktywność społeczną.

Wśród pretendentów jest także Podolanka Natalia Tarasiuk z Winnicy – absolwentka gimnazjum fizyko-matematycznego Nr 17, która studiuje na Akademii Górniczo-Hutniczej im. Stanisława Staszica w Krakowie. Stanem na ranek 17 lutego Natalia posiadała 28 tys. głosów, przegrywając wyłącznie ze Szwedem arabskiego pochodzenia Omarem Al-Obaidi, który wyprzedzał ją o kilka tysięcy głosów.

Wesprzeć Podolankę można klikając na „plusie” na jej zdjęciu na stronie http://studyinpoland.pl (dolny rząd). Podsumowanie głosowania zostanie opublikowane 27 lutego. Trzymamy kciuki za rodaczkę!

Słowo Polskie, 17.02.17 r.

Listy do redakcji. Z paczkami od rodaków z Polski do Polaków z Tiażyłowa

- Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! - mówiliśmy wchodząc do domów polskich rodzin w winnickiej dzielnicy Tiażyłów. W każdym mieszkaniu czy budynku gospodarze, przeważnie w podeszłym wieku, odpowiadali piękną polszczyzną: Na wieki wieków. Amen!

Paczki od senatora RP Stanisława Gogacza i Fundacji PZU przy zaangażowaniu pracowników Konsulatu Generalnego RP w Winnicy i polskich organizacji, działających na Ukrainie, wciąż znajdują najbardziej potrzebujących Polaków na Podolu. Członkowie Centrum Rozwoju i Partnerstwa „Polonia” odwiedzili Polaków, mieszkających w najbardziej wysuniętej na wschód dzielnicy miasta Winnicy – Tiażyłowie. Kiedyś tu istniało osiedla, zamieszkałe przeważnie przez Polaków, przybyłych na zawołanie polskich króli by kolonizować bezludną i żyzną podolską ziemię. Teraz na Tiażyłowie istnieje Sanktuarium Bożego Miłosierdzia, są ulice Jana Pawła II, ks. Marcelego Wysokińskiego i Józefa Konrada Korzeniowskiego, a każde trzecie nazwisko tutaj mieszkających zdradza, że ich przodkowie przybyli gdzieś z Mazowsza lub innych regionów I RP.

Starsi panie i panowie, po odebraniu paczki ze słodyczami, książkami i innymi potrzebnymi rzeczami, opowiadali drżącym głosem jak jeździli na początku lat 90. na pierwszą pielgrzymkę do Częstochowy na spotkanie z Ojcem Świętym Janem Pawłem II razem z ks. Jarkiem Giżyckim, z mocną wiarą i nadzieją w Jezusie, choć sytuacja finansowa wówczas była bardzo trudna. Wiele osób opowiadały o swoim życiu, o odrodzeniu kościoła w Winnicy, ponieważ w dużej mierze właśnie dzięki Kościołowi katolickiemu zachowali polskość w swoich sercach.

Wszyscy obdarowani w ramach akcji „Polacy – Rodakom” dziękowali serdecznie za pamięć o nich, za paczki świąteczne, za dobro i ciepło, które im przekazywaliśmy wraz z darami. - Czym możemy się odwdzięczyć? – pytali niejednokrotnie. - Tylko modlitwą w intencji dobroczyńców – odpowiadaliśmy...

Lista Polaków, do których trafiły paczki na Tiażyłowie:

Siczkoriz Józefa c. Jana – 75 lat
Krawczuk Marcelina c. Jana – 70 lat
Szachniuk  Anastasija c. Grzegorza – 82 lata
Bielecka Dioniza c. Feliksa – 84 lata
Gorbenko Juliana c. Feliksa – 80 lat
Perszakowa Stanisława  c. Józefa – 86 lat
Nawrocka Nina c. Mikołaja – 71 lat
Wierbicka Walentyna  c. Józefa  - 74 lata
Kolesnyk Switlana c. Anatola – wielodzietna rodzina

Aleksy Mazur, CRiP „Polonia”, 13.02.17 r.

 













Dobry początek roku dla formacji wokalnej „Cantica Anima” z Baru

Rok 2017 dla chóru ”Cantica Anima” zaczął się od ciekawego i owocnego w nowe wrażenia wyjazdu do polskiego Sycowa na XIV Ogólnopolski Koncert Charytatywny na rzecz Pomocy Rodakom na Wschodzie.

Podróż na Dolny Śląsk do powiatu oleśnickiego, gdzie znajduje się piękne i zadbane miasteczko Syców, była bardo długa, bo zajęła prawie całą dobę, ale wcale nie mecząca. W autobusie, w którym podróżują artyści, panuje zupełnie inny klimat. Tam jest zawsze wesoło, radośnie i muzycznie.

W takim więc wesołym nastroju dojechaliśmy do Krośnic. Poczuliśmy się tutaj, jak w domu. Pobyt w Krośnicach był bardzo emocjonalny i bogaty w nowe wrażenia. Dostaliśmy zaproszenie od dyrektorki miejscowego Domu Opieki by odwiedzić osoby starsze, które tam mieszkają i dla nich zaśpiewać. Mówiąc szczerze nie dało się w takich okolicznościach powstrzymać emocji. Patrząc na ludzi w wieku podeszłym, znaczna część których ma problemy zdrowotne – widziałam ich bijące młodzieńczą ciekawością oczy, pełne życia i radości.

Może dla kogoś to zwykła sprawa: prowadzić aktywny tryb życia, chodzić na koncerty, podróżować, ale świat tych starszych osób nie wykracza za podwórko Domu Opieki. Poczułam, że dla nich nasz występ to ogromna atrakcja. Śpiewaliśmy kolędy, piosenki ludowe i one powodowały uśmiech na twarzy… każdy z nas wyszedł z tego miejsca trochę inny. Zostawiliśmy w tym miejscu cześć własnego podolskiego serca.

Potem mieliśmy występ w hali sportowej. Niesamowite przeżycie móc darować swoja twórczość, swoją energię ludziom, którzy dają energie od siebie. Chyba każdy z nas, stojąc na scenie, poczuł się bardzo komfortowo i swobodnie. Wśród widzów znalazł się niezwykły gość - ksiądz biskup Leon Dubrawski. To ciekawa osoba, bardzo żywy i energiczny duszpasterz z osobliwym i niepowtarzalnym poczuciem humoru. Wszyscy obecni mieli okazje zaśpiewać ulubione kolędy razem z biskupem. Pobyt w Krośnicach był niepowtarzalny i bardzo radosny i zostawił nam miłe i szczególne wrażenia.

Następnie powitał nas Syców, miasto, w którym odbyło się główne wydarzenie - Ogólnopolski Koncert Charytatywny. Już po raz XIV do Sycowa na Dolnym Śląsku  przyjeżdżają Kresowianie z całego świata. Koncert został organizowany przez Burmistrza Sycowa – Sławomira Kapicę i Konsula RP w Rosji Krzysztofa Świderka.

Ten dzień był fantastyczny. Oprócz tego, że wystąpiliśmy, mieliśmy okazje zobaczyć występy innych zespołów z Polski, Ukrainy i Białorusi.

W tym roku pieniądze z koncertu przekazano dla chorych na raka dzieci z Litwy. To wspaniała rzecz rozumieć, ze swoim śpiewem możesz komuś pomóc. Wszystkie zespoły zrobiły dobra sprawę i oczywiście ci, którzy przyszli na zew serca, żeby posłuchać występów. Organizatorzy tego koncertu dokładają starań do realizacji bardzo ważnych działań. Jeden dzień – i czyjeś życie może się zmienić!

Chce jeszcze dodać, że musimy doceniać to, co mamy! Nie narzekać, nie gardzić, żyć z Bogiem w sercu. Wierzę, że pan Bóg nas tam zaprowadził.

Uczestniczka chóru „Cantica Anima” Maria Cyciurska, 13.02.17 r.




Polscy dyplomaci z wizytą na winnickich uczelniach

Konsul generalny Tomasz Olejniczak czwarty od lewej, wicekonsul Wojciech Mrozowski - drugi od lewej wizytują DONNUKonsul Generalny, kierownik Konsulatu Generalnego RP w Winnicy Tomasz Olejniczak w asyście wicekonsula Wojciecha Mrozowskiego odwiedzili w lutym Winnicki Uniwersytet Pedagogiczny oraz Doniecki Narodowy Uniwersytet im. Stusa, który po okupacji wschodu Donbasu został ewakuowany do stolicy Podola.

Na uczelni pedagogicznej polscy dyplomaci otworzyli wystawę „Chrzest 966: U źródeł Polski”. To mobilna ekspozycja, przygotowana przez Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie z okazji 1050. Rocznicy Chrztu Polski. Prezentuje ona znaczenie i przebieg chrystianizacji Polski. Ekspozycja została przetłumaczona przez placówkę na język ukraiński, dzięki czemu jest ona dostępna dla szerszego grona odbiorców. Osoby z wadami słuchu i wzroku mogą skorzystać z mobilnego dodatku, ułatwiającego dostęp do treści każdej z plansz wystawy.

Podczas uroczystego otwarcia ekspozycji, Konsul Tomasz Olejniczak przekazał Wydziałowi Historycznemu Uniwersytetu kilkanaście egzemplarzy książki „Polska – zarys historii”, wydanej przez Instytut Pamięci Narodowej w języku ukraińskim.

Kolejną wizytę szef polskiej placówki dyplomatycznej w Winnicy wykonał do  Donieckiego Uniwersytetu Narodowego im. W. Stusa, gdzie spotkał się z jego kierownictwem. W trakcie wizyty doszło do rozmów z władzami uczelni oraz przekazania literatury polskiej oraz polskich filmów Klubowi Polskiemu, który został otwarty na uczelni w maju 2016 r. i działa pod opieką doktora filologii Włodzimierza Mozgunowa.

Słowo Polskie na podstawie informacji KG RP w Winnicy, 09.02.17 r.

 

Konsul Generalny Tomasz Olejniczak oraz wicekonsul Wojciech Mrozowski rozmowiają z władzami Donieckiegu Uniwersytetu im. Stusa w Winnicy


Na Uniwersytecie Pedagogicznym została otwara wystawa „Chrzest 966: U źródeł Polski”


Rektor Natalia Kowalenko oraz dziekan Wydziału Historycznego w asyście polskich dyplomatów


Listy do redakcji. Sen o Warszawie

Okres bożonarodzeniowy sprzyja podniosłemu nastrojowi. Jest to czas, kiedy w domach polskich rodzin, w wielu krajach na całym świecie, śpiewane są kolędy. Dla Polaków, oczywiście, najpiękniejsze wydają się te polskie, istniejące w naszej tradycji od wieków.

Dla chóru „Cantica Anima” z Baru na Podolu okres Świąt Bożego Narodzenia to możliwość podarować swoje ulubione kolędy młodym i starszym słuchaczom. Na zaproszenie Domu Polskiego w Barze niedawno wyruszyliśmy do Warszawy, żeby także stolica Polski usłyszała nasze kolędy w wykonaniu rodowitych kresowiaków z terenów byłego województwa podolskiego I RP.

Mieliśmy zaszczyt zaśpiewac swoje ulubione kolędy na Spotkaniu Wigilijnym w warszawskim Domu Polonii. To było dla nas bardzo niezwykle i doniosłe doświadczenie oraz możliwość by zaprezentować swoja twórczość obecnym na spotkaniu politykom, gospodarzom spotkania, przedstawicielom duchowieństwa i osobom pielęgnującym Polonie w rożnych krańcach świata.

Następnie odwiedziliśmy Senat RP. Wycieczka przepięknym budynkiem Senatu była dla nas jak wymarzony sen. To miejsce, w którym każdy z nas poczuł głęboki patriotyzm i łączność z Macierzą.

Pobyt w Warszawie był krótki, ale zostawił ciepły świąteczny ślad w naszych sercach. Kolorowe światełka na budynkach i drzewach grzały nas swoim pięknem, chociaż było dość zimno. Wracaliśmy z nadzieją przywieźć w swoje domy tą Warszawską radość.

Maria Cyciurska, Bar, 08.02.17 r.

Kolejna polska książka o Podolu została przetłumaczona na język ukraiński

Utrzymuje się moda na przekłady wspomnień znanych Podolan o życiu nad Bohem na Podolu przed przewrotem bolszewickim.  Po tym, jak Henryk Grocholski z Warszawy ogłosił o rozpoczęciu prac nad przekładem wspomnień jego prababci Zofii z Zamoyskich-Grocholskiej o życiu w Winnicy w okresie końca drugiej dekady XX w., na język ukraiński, w podobne poczynania zaangażował się pedagog i krajoznawca z Chmielnika Wasyl Marynycz.

Książkę „Wspomnienia o Podolu 1918-1919” w języku ukraińskim autorstwa Heleny Kutyłowskiej zaprezentowano szerokiemu gronu społeczności w Chmielniku 2 lutego. W imprezie wzięli udział przedstawiciele władz obwodowych, rejonowych i lokalnych, historycy, ludzie kultury i sztuki oraz miejscowi Polacy.

Autorka książki Kutyłowska- Kumanowska w swoim dziele wspomina o latach dzieciństwa i młodości w rodzinnym majątku Kumanowce na Podolu. Prostymi słowami opisuje codzienne życie miejscowych Polaków, ich tradycje i zwyczaje, polowania, stosunki polskiego ziemiaństwa z ukraińską społecznością, odgłosy I wojny światowej, wybuch przewrotu bolszewickiego w Rosji oraz długą podróż do Polski.

Historia wydania książki jest następująca. W 2008 roku ksiądz chodził po kolędzie po rodzinach rzymskokatolickich w Kumanowcach. Kiedy przechodził po tej części wsi, gdzie stał kiedyś pałac Kumanowskich, jedna ze starszych pań – Raja Borowska opowiedziała, że tutaj kiedyś mieszkała ziemiańska polska rodzina Kumanowskich, która cieszyła się dobrą opinią u mieszkańców wsi i otaczała ich swoją opieką.

Jeden z kolędników - Edward Amons zainteresował się losami Kumanowskich z Kumanowiec. Po tym, jak odnalazł powiązania w drzewie rodzinnych Kumanowskich z ziemią chmielnicką, przypadkowo udało mu się dostać od przyjaciół z Polski książkę „Wspomnienia o Podolu 1918-1919” autorstwa Heleny Kutyłowskiej. Sprawą przetłumaczenia książki zajął się wybitny miejscowy krajoznawca i nauczyciel Wasyl Marynycz. Końcowej redakcji książki dokonała Nadia Owczaruk, redaktor czasopisma „Wschodni Świat” w Narodowej Akademii Nauk Ukrainy.

Pierwotnie w 2013 r. na stronie Chmielnickiej Biblioteki Rejonowej ukazała się elektroniczna wersją książki „Wspomnienia o Podolu 1918-1919”. Następnie przy wsparciu finansowym Administracji Obwodowej i Rady Obwodowej ta książka została wydrukowana nakładem 300 egzemplarzy, zwyciężając w obwodowym konkursie.
Źródła historyczne informują o tym, że właścicielami Kumanowiec przez szesnaście pokoleń z rzędu była szlachecka rodzina Kumanowskich. Zgodnie z danymi w kronikach polski król przekazał tę ziemię na własność jednemu ze swoich żołnierzy z rodu Ostrojów w 1379r. W XIV wieku Kumanowce okazały się na skraju Czarnego Szlaku i wielokrotnie były poddawane atakom ze strony ordyńców.

Czytając książkę Heleny Kutyłowskiej czytelnik może dowiedzieć się, jak wyglądały majątki Polaków w Rybczyńcach, Podorożnej, Mytyńcach, Kumanowcach i Kuryłówce. W Kumanowcach, jak romantyczne wspomina Polka, „pałac stał na jednym z siedmiu malowniczych wzgórz” a w zbiorach jego właścicieli znajdowało się wiele cennych zabytków i obrazów.

Słowo Polskie, vinoda.gov.ua, 07.02.17 r.

 




Ostatnie komentarze

Gazeta "Słowo Polskie" w PDF

2017

Nr 1 (54)

2016

Nr 12 (53)

Nr 11 (52)

Nr 10 (51)

Nr 9 (50)

Nr 8 (49)

Nr 7 (48)

Nr 6 (47)

Nr 5 (46)

Nr 4 (45)

Nr 3 (44)

Nr 2 (43)

Nr 1 (42)

2015

Nr 12 (41)

Nr 11 (40)

Nr 10 (39)

Nr 9 (38)

Nr 8 (37)

Nr 7 (36)

Nr 6 (35)

Nr 5 (34)

Nr 4 (33)

Nr 3 (32)

Nr 2 (31)

Nr 1 (30)

2014

Nr 12 (29)

Nr 11 (28)

Nr 10 (27)

Nr 9 (26)

Nr 8 (25)

Nr 7 (24)

Nr 6 (23)

Nr 5 (22)

Nr 4 (21)

Nr 3 (20)

Nr 2 (19)

Nr 1 (18)

2013

Nr 12 (17)

Nr 11 (16)

Nr 10 (15)

Nr 9 (14)

Nr 8 (13)

Nr 7 (12)

Nr 6 (11)

Nr 5 (10)

Nr 4 (9)

Nr 3 (8)

Nr 2 (7)

Nr 1 (6)

2012

Nr 5 od 23.12.2012 r.

Nr 4 od 26.11.2012 r.

Nr 3 od 26.10.2012 r.

Nr 2 od 25.09.2012 r.

Nr 1 od 25.08.2012 r.

 

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą