Polacy na Kresach

_Obwód Chmielnicki

25 kwietnia w „mieście na kamieniu”, jak często nazywają Kamieniec Podolski sami jego mieszkańcy, odsłonięto tablicę, poświęconą polskiemu pisarzowi-nobliście Henrykowi Sienkiewiczowi. Płyta, z wyrytymi napisami w języku polskim i ukraińskim, została umieszczona na budynku klasztoru Dominikanów przy ulicy Dominikańskiej.

W uroczystej prezentacji tablicy wzięła udział delegacja z Polski na czele z konsulem generalnym RP w Winnicy Tomaszem Olejniczakiem. Duchowieństwo rzymskokatolickie reprezentował osobiście biskup ordynariusz kamieniecko-podolskiej Leon Dubrawski.

Na uroczystość przybyli także studenci z Polski, naukowcy oraz pracownicy muzeum-rezerwatu. W otwarciu wziął udział także zastępca burmistrza miasta Wadym Sawczuk.

Przedstawiciele strony polskiej zauważyli, że to wydarzenie ma wielkie znaczenie jak dla narodu Polski, tak i dla narodu Ukrainy i oczywiście dla mieszkańców Kamieńca Podolskiego. Sienkiewicz, jak twierdzili zgodnie wszyscy, - pisarz nie jednego kraju, lecz całego świata. W jego dziełach „Quo Vadis”, „Ogniem i mieczem” oraz innych niejednorazowo wspominany jest Kamieniec Podolski a najwyższą oceną twórczości Sienkiewicza stała się nagroda Nobla, przyznana Polakowi w 1905 roku.

Po uroczystym odsłonięciu tablicy goście, na nim obecni, posłuchali koncertu orkiestry Lwowskiej Filharmonii.

Franciszek Miciński, zdjęcia: kam-pod.gov.ua, 27.04.17 r.

 








 


_Obwód Winnicki

Jak podaje winnicki portal vlasno.info, od początku trzeciej dekady kwietnia w Winnickim Muzeum Krajoznawczym można oglądać część srebrnej zastawy stołowej, należącej niegdyś do polskiej rodziny Grocholskich, która uciekając przed bolszewikami w 1919 roku z Winnicy zleciła zakopać to srebro w pobliżu swojego domu.

Unikatowe sztućce, talerze a także sarmackie złoto, rzymskie pieniądze i broń zgromadzono w ekspozycji pod tytułem „Kosztowne strony historii Podola”. W niewielkim pomieszczeniu małej sali wystawowej pracownicy muzeum zebrali eksponaty od czasów kultury trypolskiej do drugiej dekady XX w.

Srebro Grocholskich w stolicy Podola zostało odnalezione w 1985 roku. Wówczas w trakcie budownictwa nowego bloku mieszkalnego odkopano 192 srebrne przedmioty, ważące łącznie ponad 30 kilo.

Tę ciekawą wystawę w Winnickim Muzeum Krajoznawczym można oglądać do 19 czerwca w godzinach od 11 do 17. Wejściówki kosztują po 10 hrywien dla dzieci oraz 20 hrywien dla osób dorosłych.

Słowo Polskie na podstawie informacji Ludmiły Kliszczuk, vlasno.info, 26.04.17 r.

 



Nadchodzące imprezy

27 kwietnia zaczyna się Międzynarodowy Festiwal Muzyczny SACRUM NON PROFANUM. Realizowana po raz trzynasty impreza, w tym roku będzie miała dwie odsłony – wiosenną we Lwowie i Iwano-Frankiwsku, a także letnią w Berlinie, Szczecinie i nadbałtyckim Trzęsaczu. To cenione muzyczne wydarzenie przeprowadzone będzie na Ukrainie pod hasłem „Polska Muzyka Naszych czasów na Ukrainie – Karol Szymanowski i Wojciech Kilar”.

Szczegółowa informacja jest dostępna na www.ckpide.eu lub www.sacrumnonprofanum.eu. Zapraszamy!

Słowo Polskie na podstawie informacji Centrum Kultury Polskiej i Dialogu Europejskiego, 26.04.17 r.

 


_Obwód Żytomierski

Elżbieta Zembycka to uczennica 11 klasy Szkoły Ogólnokształcącej nr 27 w Żytomierzu oraz Szkoły sobotnio-niedzielnej im. J. I. Paderewskiego przy Żytomierskim Obwodowym Związku Polaków na Ukrainie (nauczycielka języka polskiego p. Wiktoria Zubarewa). Elżbieta znalazła się wśród zwycięzców tegorocznego IV etapu Ogólnoukraińskiej Olimpiady Języka Polskiego i Literatury Polskiej w miejscowości Gródek Podolski w obwodzie chmielnickim, gdzie zdobyła III miejsce wśród dzieci z 11 klasy.

Uczennica udzieliła wywiadu w celu zachęcania innych do nauki języka polskiego, poznania swoich korzeni.

Jak długo uczysz się języka polskiego i dlaczego?

Elżbieta Zembycka: - Jeszcze od dziecka moi krewni mówili ze mną w tym języku, śpiewali piosenki oraz modlili się. Więc zawsze było mi ciekawie dowiedzieć się więcej o Polsce, poznać głębiej historię oraz tradycje polskie. Bardzo mi w tym pomogła moja babcia Antonina Turowska, która śpiewała po polsku stare pieśni patriotyczne, oraz moja droga mama Oksana Zembycka. Dzięki niej zrozumiałam, że Rzeczpospolita dużo wycierpiała bólu oraz męki. Właśnie to wszystko przyczyniło się do tego, że zaczęłam poważnie uczyć się języka polskiego. Mam polskie korzenie ze strony dziadka Aleksandra Zembyckiego oraz babci Antoniny Turowskiej, którzy przez cały czas pielęgnowali polskie tradycje tutaj na Ukrainie. W naszej rodzinie mówimy po polsku, bo jesteśmy Polakami, a moja młodsza siostra Anastazja, uczennica I klasy mojej szkoły, też zaczęła uczyć się tego pięknego języka.

Jaki kraj jest dla ciebie ojczyzną?

- Uważam, że jestem najszczęśliwszym człowiekiem, ponieważ mam dwie ojczyzny. Ta, w której się urodziłam, czyli Ukrainę oraz Polskę. Polska jest moją historyczną ojczyzną, ponieważ moi dziadkowie są Polakami, być może kiedyś bronili nawet granic Rzeczypospolitej, a Ukraina to moja mała ojczyzna, którą również kocham.

Czy lubisz czytać polską literaturę?

- Oczywiście, człowiek, który nie czyta arcydzieł swojej ojczyzny, nie może być świadomym humanistą. Właśnie dzięki czytaniu polskich lektur nauczyłam się patriotyzmu oraz miłości do Polski. Każde dzieło polskiej literatury pokazuje mądrość oraz dzielność Polaków, dlatego warto czytać literaturę, żeby zawsze być na bieżąco. Pamiętam, kiedy miałam 8 lat moja babcia czytała mi znany wiersz Władysława Bełzy pt. „ Kto ty jesteś?”. To jest wiersz, który kształci światopogląd każdego dziecka, dlatego i jest nazywany „katechizmem polskiego dziecka”.

Czym się zajmujesz w wolnym czasie i jakie jest Twoje hobby?

- Teraz mam mało czasu wolnego, natomiast, kiedy mam chwilkę dla odpoczynku, oglądam polskie filmy. Jest to dla mnie bardzo ciekawe, ponieważ jestem miłośniczką melodramatu polskiego. To też pomaga mi lepiej się nauczyć języka polskiego, poznać życie codzienne oraz zachowanie współczesnych Polaków. Mam swoje zasady, według których spędzam każdą chwile swojego życia z korzyścią, żeby być lepszą. Uważam, że z każdym nowym dniem jesteśmy lepsi. Jeżeli mówić o hobby, no to mam wiele ulubionych zajęć. Śpiewam w chórze kościelnym „Dzwoneczki”. Te lekcje śpiewu, których mnie udzielała p. Jadwiga Poliszczuk, odegrały olbrzymią rolę w moim życiu, ponieważ dzięki nim poznałam sens swojego życia oraz dlaczego Pan Bóg obdarował mnie taką łaską. Lubię uprawiać sport, a mianowicie gram w siatkówkę. To hobby dodaje mi sił, wytrwałości oraz chęci działać i deptać swoją drogę dalej. Jak to się mówi - Per asper ad aster!

Co pomogło Ci osiągnąć takie sukcesy w nauce języka polskiego?

- Jeżeli mówić o moich osiągnięciach, to w pierwszej kolejności zawdzięczam to Panu Bogu. Gdyby nie Jego moc oraz miłość do mnie, nigdy nie miałabym tego, co mam. Także wielką rolę odegrała moja nauczycielka języka polskiego, której bardzo dziękuję, bo ona zaufała w moje siły do końca. Codziennie podziwiam jej zapał do pracy pedagogicznej, głęboką wiedzę i doświadczenie oraz gotowość przyjść zawsze z pomocą. Odczuwałam wsparcie swojej nauczycielki zawsze, dlatego wygrałam! Chciałabym jeszcze podkreślić, że dla sukcesu bardzo ważna jest pracowitość, tylko w taki sposób można zbierać laury. Wszystko zależy tylko od nas, więc jeżeli człowiek naprawdę zechce, wtedy zrobi wszystko dla tego.
Przygotowywałam się do olimpiady przez 3 lata i udało mi się zdobyć III miejsce na Ogólnoukraińskiej Olimpiadzie Języka Polskiego i Literatury Polskiej w Gródku w tym roku. Jestem z siebie bardzo zadowolona.

Jakie miejsca zwiedziłaś w Polsce?

- Bardzo lubię podróżować, jak się mówi „podróże kształcą człowieka”. Zwiedziłam już Kraków, Warszawę, Wrocław, Gdańsk, Świnoujście, Tarnów, Darłowo, Międzyzdroje i na tym nie chcę się zatrzymywać. Wyjeżdżałam głównie jako uczennica Szkoły sobotnio-niedzielnej im. J.I. Paderewskiego przy ŻOZPU, do której uczęszczam dwa razy w tygodniu z wielką przyjemnością, oraz razem z chórem „Dzwoneczki”.
Dzięki tym podróżom mam poczucie szczęścia, radości, bo zwiedzając polskie miasta i poznając historię tego kraju z bliska, mogę wzbogacić swoją wiedzę z zakresu kultury, tradycji oraz obyczajów Polski. Potem na olimpiadach z języka polskiego jest mi łatwiej wygrać.

Co mogłabyś doradzić innym, co należy zrobić, żeby osiągnąć sukces w życiu?

- Pracować, pracować i jeszcze raz pracować, tylko pod takim warunkiem można poznać prawdziwe szczęście oraz otrzymywać zadowolenie od swojej pracy. Następnie trzeba wierzyć, wierzyć w Pana Boga. Jestem katoliczką i chodzę do Katedry św. Zofii w Żytomierzu. Moje hasło to „Nie bójcie się uwierzyć swojemu Ojcu, nie lękajcie się i wtedy będziecie mogli mieć wszystko, czego chcecie!”. Niektórzy nie będą wierzyć w nas, ale musimy „iść wyprostowani wśród tych, co na kolanach, wśród odwróconych plecami i obalonych w proch”, jak to pisał Zbigniew Herbert. Tylko tak można osiągnąć sukces!

Jakie masz marzenia oraz plany na przyszłość?

- Mam dużo planów, marzeń, wszystkiego chcę mi się spróbować, ale najpierw marzę o studiach na uniwersytecie w Polsce. Bardzo zależy mi na tym, ponieważ dzięki temu będę mogła zrealizować swoje plany oraz zamieszkać na stałe w swojej Ojczyźnie.

Jakie jest Twoje motto życiowe?

- „Jeżeli Bóg jest na pierwszym miejscu, wszystko też będzie na właściwym miejscu” - słowa św. Augustyna. Wydaję mi się, że nie muszę tłumaczyć co to znaczy, ponieważ te słowa mówią same za siebie!

Dziękuję za wywiad i życzę Ci spełnienia marzeń, zdrowia i cierpliwości w realizacji następnych planów.

- Dziękuję bardzo za rozmowę!

Należy podkreślić, że Elżbieta Zembycka jest jedną z przedstawicielek utalentowanej młodzieży polskiego pochodzenia zarówno Żytomierza, jak i Ukrainy.

Warto młodzieży wzorować się na takich młodych i mądrych ludziach!

Rozmawiała nauczycielka języka polskiego Wiktoria Zubarewa, 26.04.17 r.

_Obwód Chmielnicki

Źródło: http://vsviti.com.uaRosja od razu po zajęciu Kamieńca Podolskiego w 1793 roku zastosowała środki represyjne wobec miasta.

Odebrano dotychczasowy jego status, włączając do guberni iziasławskiej oraz bezprawnie w 1793 roku zniesiono biskupstwo kamienieckie, karząc w ten sposób biskupa Adana Stanisława Krasińskiego za jego udział w antyrosyjskiej konfederacji barskiej.

W miejsce biskupstwa kamienieckiego caryca Katarzyna II założyła biskupstwo latyczowskie, które nie uznał Watykan. Jednak po zawarciu w 1798 roku konkordatu Rosji ze Stolicą Apostolską, w zamian za uznanie przez Watykan likwidacji państwa polskiego, Petersburg przywrócił biskupstwo kamienieckie. W 1797 roku powstała gubernia podolska ze stolicą w Kamieńcu Podolskim, która w latach 1819-30 pozostawała pod naczelnym zarządem administracyjnym wielkiego księcia Konstantego, namiestnika Królestwa Kolskiego ze stolicą w Warszawie.

Warto zwrócić uwagę na mało znany fakt. Car Aleksander I (1777-1825) w wyniku postanowień kongresu wiedeńskiego z 1815 roku stał się także królem Królestwa Polskiego. Po kongresie, jak i kilka lat po nim car i zarazem król Polski nosił się z zamiarem przyłączenia do Królestwa Polskiego guberni wileńskiej, grodzieńskiej z obwodem białostockim, mińskiej, wołyńskiej i podolskiej – oczywiście z Kamieńcem Podolskim. Uważał więc te ziemie za polskie. Myśl ta była jednak niepopularna wśród Rosjan i porzucono ją. Jedynie co car zrobił to to, że gubernia podolska, w latach 1818 – 1832 pod względem wojskowym i administracyjnym podlegały Namiestnictwu Królestwa Polskiego – jego namiestnikowi, wielkiemu księciu Konstantynowi.

Kamieniec pod panowaniem rosyjskim do 1863 roku, a szczególnie do 1831 roku był ciągle miastem polskim i żywym ośrodkiem polskości. Jędrzej Giertych pisząc o rozwoju polskich miast w XIX w. zauważa, że obok wielkich polskich miast „także i mniejsze miasta wyrosły na żywotne ogniska polskiego życia, o cechach prawdziwych stolic dzielnicowych”, do których zaliczył także Kamieniec Podolski.

Były tu szkoły polskie (przed rozbiorami była tu szkoła z konwiktem Komisji Edukacji Narodowej), w tym polska szkoła powiatowa od 1804 roku (ok. 150 uczniów) z biblioteką, katolickie seminarium duchowne, księgarnia polska, należąca do znanej wileńskiej firmy wydawniczej Józefa Zawadzkiego, a pierwszym pismem wydawanym w Kamieńcu było polskie czasopismo pt. „Szkoła Powiatowa Kamieniec Podolska” wydane w 1827 roku, a więc wcześniej zanim się ukazało gdziekolwiek pierwsze pismo rosyjskie czy ukraińskie.

Słowo Polskie na podstawie tekstu Mariana Kałuskiego, 26.04.17 r.

_Obwód Winnicki

Młoda mieszkanka Koziatynia (obw. winnicki) Uliana Pyłypenko, uczennica 9 klasy szkoły im. T. Szewczenki, zastała zwyciężczynią Ogólnoukraińskiej Olimpiady z języka i literatury polskiej, finał której odbył się w Gródku Podolskim.

Uliana w życiu codziennym to bardzo miła i ciekawa osoba, która zna się dobrze na wielu rzeczach. Oprócz nauk humanistycznych interesuję się także naukami ścisłymi. Lubi m. in. fizykę i astronomię. Pięknie gra na fortepianie, gitarze, śpiewa w zespole „Podolski kwiat”, który działa przy „Centrum polskiej kultury im. Tomasza Padury w Koziatyniu”. Uliana aktywnie uczy się języka polskiego w Szkole Sobotnio-Niedzielnej przy polskiej organizacji pod opieką doświadczonego pedagoga Natalii Czaikowskiej.

Uliana samodzielnie dokształca się w nauce języka polskiego, czyta dużo utworów z literatury polskiej. Oczywiście, wielkie znaczenie ma także i to, że Uliana Pyłypenko pochodzi z rodziny z korzeniami polskimi, w której pielęgnują polskość, tradycje i obyczaje narodu polskiego.

Jesteśmy dumni, że mamy taką inteligentną, utalentowaną i piękną rodaczkę.

Larysa Cybula, 26.04.17 r.


Nadchodzące imprezy

Z okazji Narodowego Święta Konstytucji 3 Maja Konsulat Generalny RP w Winnicy uprzejmie zaprasza na koncert polskiego zespołu VOŁOSI.

VOŁOSI zadebiutowali w 2010 roku na Festiwalu Nowa Tradycja zdobywając wszystkie nagrody regulaminowe i pozaregulaminowe. W roku 2011 potwierdzili swój sukces, otrzymując Grand Prix Svetozar Stracina dla najlepszego utworu world music w Europie na konkursie organizowanym przez Europejską Unię Nadawców EBU. W roku 2012 pierwsza płyta zespołu znalazła się w specjalnej selekcji TOP20 World Charts Europe. Od tej pory VOŁOSI są nieprzerwanie w trasie. Koncertując na całym świecie spotykają się ze spontanicznymi reakcjami publiczności i niezwykle przychylnym głosem recenzentów.

Koncerty zespołu były transmitowane przez Program II i Program III Polskiego Radia, brytyjskie radio BBC oraz niemiecką stację WDR3. VOŁOSI współpracowali m.in. z Mateuszem Pospieszalskim, Markiem Mosiem i Orkiestrą AUKSO, Adamem Klockiem, legendą gruzińskiej muzyki Niazem Diasamidze, francuskim zespołem Lo’jo, norweskim Sigrid Moldestad Trio.

Recenzenci zgodnie stwierdzają, że VOŁOSI wymykając się wszelkim klasyfikacjom stworzyli absolutnie oryginalny styl muzyczny. Przekraczając granice instrumentów smyczkowych tworzą muzykę na wskroś nowoczesną i atrakcyjną dla współczesnego odbiorcy – wyrastającą z karpackich korzeni, ale noszącą w sobie znamiona jazzowej improwizacji, naładowaną rockową energią, pełną niezwykle emocjonalnego przekazu. Ten fenomen sprawia, że VOŁOSI są uwielbiani zarówno przez publiczność wielkich rockowych festiwali, bywalców prestiżowych sal koncertowych, wielbicieli world music, ale i koronowane głowy.

Wstęp wolny. Ilość miejsc ograniczona.

Szczegóły na plakacie poniżej.

27 kwietnia 2017 r. (czwartek) – Chmielnicki – scena przy kinie im. Szewczenki.
29 kwietnia 2017 r. (sobota) - Winnica – Winnicka Filharmonia Obwodowa.

Słowo Polskie na podstawie informacji KG RP w Winnicy, 24.04.17 r.

 


_Obwód Winnicki

W pierwszej połowie kwietnia po raz trzeci gościem Polsko-Ukraińskiej Platformy Dyskusyjnej został ukraiński literaturoznawca, krytyk literacki, eseista, publicysta, tłumacz i redaktor literacki Oleksandr Bojczenko, uczestnik programu stypendialnego ministra kultury Polski Gaude Polonia.

W stolicy podola Oleksandr Bojczenko przestawił własne tłumaczenie książki kultowego polskiego pisarza Marka Hłaski „Piękni dwudziestoletni”. Jest to pierwsze wydanie tej książki w języku ukraińskim.
Autobiografia „Piękni dwudziestoletni” została wydana w Paryżu w 1966 roku, jako jeden z tomów biblioteki „Kultury”. W Polsce książka ukazała się dopiero w 1988 roku.

Marek Hłasko (1934-1969) - prozaik, scenarzysta filmowy. Debiutował opowiadaniem „Baza Sokołowska” w 1954 roku. Wkrótce jego opowiadania zaczęły ukazywać się w szeregu pism, m.in. w „Po prostu”. W 1956 roku wydał zbiór opowiadań pod tytułem „Pierwszy krok w chmurach”. Rok później opublikował „Ósmy dzień tygodnia”, który przetłumaczono na 15 języków. Powieść tę w 1958 zekranizował Aleksander Ford. Główną rolę żeńską zagrała w nim Sonja Ziemann, którą Hłasko poślubił w 1961 roku.

W 1958 roku Hłasko wyjechał na stypendium do Francji, gdzie opublikował swe dalsze powieści: „Cmentarze” i „Następny do raju”. W wywiadach prasowych, udzielanych paryskiej prasie jednoznacznie potępił komunizm.

W Polsce rozpoczęła się nagonka na pisarza, oskarżano go o zdradę. Kiedy chciał przedłużyć ważność paszportu, nakazano mu powrót do kraju. Wystąpił o azyl polityczny w Berlinie Zachodnim.

Podróżował po Europie, następnie był w Izraelu, gdzie napisał kilka książek.

W 1966 roku wydał swoją autobiografię „Piękni dwudziestoletni”. Przez długi okres czasu przebywał także w USA, gdzie w 1968 roku zdobył licencję pilota.

Zmarł 14 czerwca 1969 roku w Wiesbaden w skutek przypadkowego przedawkowania środków nasennych. Na podstawie utworów Marka Hłaski zrealizowano wiele filmów fabularnych, m.in. Wojciech Jerzy Has zrealizował „Pętlę”, Czesław Petelski - „Bazę ludzi umarłych”  na podstawie „Następnego do raju”).

Spotkanie z Oleksandrem Bojczenko w Winnicy odbyło się w ramach Polsko-Ukraińskiej Platformy Dyskusyjnej, organizowanej przez Podolską Agencję Rozwoju Regionalnego oraz KG RP w Winnicy.

Słowo Polskie na podstawie winnica.msz.gov.pl, filmweb.pl, fot.: N.Diakiw, 24.04.17 r.

_Obwód Winnicki

Henryk Jabłoński (1828–1869) pseudonim Henryk z Baru, Wacław Kmita, Podolak z za kordonu, polski patriota i poeta romantyczny, tlumacz na język ukraiński, francuski dyplomata.

Urodził się 2 lutego 1828 roku w Strzelczyńcach w pow. bracławskim na Podolu (inne źródła podają, że urodził się w Barze), był synemporucznika w wojsku rosyjskim i Teresy z Wolskich.

W latach 1839–1842 uczęszczał do szkoły powiatowej w Międzybożu, gdzie zaprzyjaźnił się z Leonardem Sowińskim, a następnie do gimnazjum w Kamieńcu Podolskim.

Na wiosnę 1848 roku jako uczeń siódmej (ostatniej) klasy gimnazjalnej, na wieść o wydarzeniach Wiosny Ludów, uciekł z Kamieńca i przedostawszy się nielegalnie przez granicę rosyjsko-austriacką, przybył do Lwowa, gdzie wstąpił do gwardii narodowej oraz nawiązał bliski kontakt z przedstawicielami tamtejszego środowiska literacko-artystycznego (Kornel Ujejski, Zygmunt Kaczkowski, poeta Adam Pajgert, muzyk Marceli Madejski). Po bombardowaniu Lwowa i rozwiązaniu gwardii narodowej ukrywał się u przyjaciół na wsi.

Jabłoński zadebiutował jako poeta pod koniec 1848 roku dwoma wierszami opublikowanymi w „Tygodniku Polskim” oraz dokonanym przez siebie przekładem własnych wierszy na język ukraiński, zamieszczonym w ukazującym się we Lwowie czasopiśmie „Dnewnik Russkij”. W Galicji powstał również najważniejszy utwór poetycki Henryka z Baru, poemat „Gwido”, poruszający charakterystyczny dla romantyzmu temat artysty skłóconego z nierozumiejącym sztuki otoczeniem, opublikowany w kilka lat później w „Nowinach” (1854).

Poetycki dorobek Jabłońskiego z okresu galicyjskiego został zebrany przez przyjaciół w tomiku poetyckim „Gwido i Dumki” (1857), zawierającym poza poematem dziesięć dumek wzorowanych na twórczości Bohdana Zaleskiego.

W roku 1851 władze austriackie zmusiły Jabłońskiego do powrotu do Rosji, gdzie go najpierw uwięziono w twierdzy w Kijowie, a następnie wcielono karnie do wojska jako prostego żołnierza. Pułk Henryka najpierw stacjonował w okolicach Moskwy, potem na Kaukazie, a po wybuchu wojny krymskiej został wysłany na Krym.

Po bitwie nad rzeką Almą w 1854 roku Jabłoński zdezerterował i przeszedł na stronę francuską, gdzie otrzymał stanowisko tłumacza przy głównodowodzącym floty francuskiej. W tym okresie przebywał parokrotnie w Konstantynopolu, gdzie zaprzyjaźnił się z Z. Miłkowskim i za jego pośrednictwem posyłał do Lwowa niektóre swoje nowe utwory, jak np. wiersz „Znajome echo”, napisany na „fregacie Labrador przy południowych brzegach Krymu 11 czerwca 1855”, czy poemat „Dżeni”, osnuty wokół walk Czerkiesów z wojskiem rosyjskim, napisany jeszcze podczas pobytu na Kaukazie w maju 1854. Pozostawił w rękopisie pracę pt. „Historia handlu polskiego na morzu Czarnym”.

Po zakończeniu wojny wyjechał do Paryża, nie mając tu jednak żadnych możliwości utrzymania się, przyjął ostatecznie zaofiarowaną mu przez rząd francuski posadę tłumacza w konsulacie francuskim na wyspie Zanzibar u wschodniego wybrzeża centralnej Afryki.

W tym okresie czasu przebywał również krótko na Cejlonie, nie wiadomo jednak, w jakim charakterze. W Zanzibarze Jabłoński zaprzyjaźnił się z ówczesnym konsulem francuskim nazwiskiem Cochet, który mieszkał w Warszawie i znał trochę język polski, i ożenił się z jego córką. W r. 1861 Jabłoński został na miejsce Cocheta mianowany konsulem, a w 1867 odznaczony Krzyżem Legii Honorowej.

W Zanzibarze nie zaniechał twórczości poetyckiej, a utwory jego, posyłane do lwowskich przyjaciół, były drukowane w „Dzienniku Literackim”. Poza drobnymi wierszami ukazały się wtedy dwa pierwsze ustępy podejmującego tematykę afrykańską cyklu: „Obrazy wschodu” (1858), pierwszy i drugi akt dramatu „Ostatnie święto Światowida” (1859), którego treścią jest walka pogaństwa z chrześcijaństwem w Polsce za czasów Mieszka I, oraz fragment poematu „Dżuryło” (1860), osnutego wokół walk polsko-tatarskich.

Z korespondencji Henryka Jabłońskiego z Zanzibaru do przyjaciół w Polsce przebija wielka tęsknota za krajem ojczystym i poczucie całkowitego osamotnienia w dalekiej Afryce. W roku 1868 wyjechał na urlop do Europy, jednak podczas podróży zachorował na febrę tropikalną i po wyjściu na ląd w Marsylii zmarł w szpitalu w 1869 roku.

Rękopisy nowych utworów, które poeta przywiózł ze sobą z zamiarem opublikowania ich w kraju, zaginęły po jego śmierci w Marsylii.

>>> Czytaj Gwido i Dumki na Polonie <<<<

>>>> Wzmianka o Henryku Jabłońskim w Wielkim Słowniku Biograficznym Królestwa Polskiego.. <<<<

Słowo Polskie na podstawie tekstu Romana Taborskiego, 23.04.17 r.

Pierwsza miłość

Henryk Jabłoński

Z dni zapału,
Z widzeń tęczy,
Z opałowych snów
Został jeden sen promienny,
Niby senny, a niesenny,
Jeden promyk ideału,
Jedna struna, co mi brzęczy,
Żebym śpiewał znów.

Świat wspomnienia,
Świat uroczy,
Rusałczany świat!
Co przemarzy się, co prześni,
W skowronkowej dzwoni pieśni,
W archanielskie rośnie pienia,
Myśl się wije z gwiazd warkoczy,
Skwita w rajski kwiat.

Wszędzie, wszędzie
Wonie, dźwięki
I to morze strat
Wiecznie jasną igra falą,
Łzy w brylanty się krysztalą,
To, co było, to, co będzie,
Choćby nawet ból i jęki —
Zawsze cudny świat!

Cóż dopiero
Świat zaklęty
W urok pierwszych tchnień!
I to "kocham", to szalone,
Tak serdecznie wymówione,
Że modlitwą było szczerą,
Och! to kocham, ten hymn święty,
Nastrój ziemskich pień.
Lat wiosennych
Pierwsza burza,
Pierwszy życia maj!
A te noce, te bezsenne,
Te dnie dziwne, jak noc senne,
Ten huragan stów płomiennych,
Ta wypadła z włosów róża,
Pocałunków raj...

Te czuwania,
Deszcz czy słota,
Czy burza, czy chłód,
By na ciemnym tle firanki
Ujrzeć blady cień kochanki,
Potem marzyć do świtania,
Aż marzenia, łzy, tęsknota
Przebrzmią w senny cud —
W sen na jawie,
W sen niebieski,
W rzeczywisty cud!
Pierwsza miłość, lilia boża,
Gdy zakwitnie śród bezdroża,
Sie odkwita nigdy prawie,
Aż wypłaczesz łzy do łezki,
Aż się spełni trud.

Choć zwątpiony,
Smutny, blady,
Upadasz co krok —
Ocienione bożym kwiatem,
Serce wierzy w świat za światem,
W sen prześniony, w cud marzony,
Wszędzie widzi boże ślady
I nie wierzy w mrok.

_Obwód Żytomierski

Ponad dwieście gości z różnych miejscowości Podola, Wołynia i Bukowiny zebrało się 22 kwietnia w winnickiej restauracji „Welur” na uroczystym Spotkaniu Wielkanocnym, organizowanym przez Konsulat Generalny RP, działający na obszarze czterech obwodów – winnickiego, żytomierskiego, chmielnickiego oraz czerniowieckiego.

Przed spróbowaniem potraw wielkanocnych, część z których przywieźli ze sobą przedstawiciele polskich organizacji, odbyło się tradycyjne oddanie hołdu marszałkowi Józefowi Piłsudskiemu pod jego tablicą, umieszczoną na gmachu byłej Dumy Miejskiej, gdzie Naczelny Wódz spotykał się w 1920 roku z liderem Ukraińskiej Republiki Ludowej Symonem Petlurą. Słowo powitalne do gości, które tradycyjnie w poprzednich latach wygłaszał śp. Jan Glinczewski, tym razem wypowiedział prezes Konfederacji Polaków Podola Włodzimierz Pawłowski. Po pozowaniu do wspólnego zdjęcia goście wsiedli do autokarów i samochodów i wyruszyli do położonej kilka kilometrów dalej restauracji, gdzie na nich czekały bogato zastawione wielkanocnymi potrawami stoły oraz witający konsulowie polskiej placówki dyplomatycznej w Winnicy.

Żeby rozdzielić z Polakami radość świąt wielkanocnych na spotkanie przybyli przewodniczący Winnickiej Administracji Obwodowej Walerij Korowij oraz Rady Obwodowej Anatolij Olijnyk a także liczne duchowieństwo na czele z biskupem ordynariuszem diecezji kamieniecko-podolskiej Leonem Dubrawskim. Oprawę muzyczną zapewnił chór „Kwiat Podola”, działający przy miejscowej Konfederacji Polaków, który wykonał wiązankę polskich pieśni patriotycznych oraz ukraińską „Boże, wełykuj, jedynyj”.

- Korzystając z momentu, kiedy jesteśmy wszyscy razem, chciałbym, żebyśmy byli dla siebie dobrzy i pamiętali o naszych ojczyznach – o Polsce, o Ukrainie. Żebyśmy dbali o pokój – mówił, otwierając spotkanie wielkanocne w Winnicy, konsul generalny RP Tomasz Olejniczak.

Po pobłogosławieniu jedzenia przez księdza kanonika Wiktora Makowskiego z Żytomierza goście i gospodarze uroczystości wymieniali się wiadomościami z działalności swoich organizacji, dzielili się planami na przyszłość i kosztowali podolskich, wołyńskich, polskich a nawet azjatyckich smakołyków.

Słowo Polskie, 22.04.17 r.

 


























 


Nadchodzące imprezy

Wielkopolski Oddział Stowarzyszenia "Wspólnota Polska" w Poznaniu zaprasza młodzież polonijną do Polski, na XI Światowy Zlot Młodzieży Polonijnej "ORLE GNIAZDO 2017", który odbędzie się w terminie od 20 lipca do 29 lipca br. w Wągrowcu koło Poznania.

Szczegółowa informacja dotycząca zlotu „Orle Gniazdo 2017”, warunków uczestnictwa i kartę zgłoszenia znajduje się w poniższych załącznikach. Termin zgłoszeń: do 16.06.2017 r. Liczba miejsc jest ograniczona.

>>>>>>>>>>> Informacja ogólna <<<<<<<<<<<<<

>>>>>>>>>>> Warunki udziału <<<<<<<<<<<<<

>>>>>>>>>>> Karta zgłoszenia <<<<<<<<<<<<<

 

Słowo Polskie na podstawie informacji Związku Polaków na Ukrainie, 22.04.17 r.

Gazeta "Słowo Polskie" w PDF

2017

Nr 4 (57)

Nr 3 (56)

Nr 2 (55)

Nr 1 (54)

2016

Nr 12 (53)

Nr 11 (52)

Nr 10 (51)

Nr 9 (50)

Nr 8 (49)

Nr 7 (48)

Nr 6 (47)

Nr 5 (46)

Nr 4 (45)

Nr 3 (44)

Nr 2 (43)

Nr 1 (42)

2015

Nr 12 (41)

Nr 11 (40)

Nr 10 (39)

Nr 9 (38)

Nr 8 (37)

Nr 7 (36)

Nr 6 (35)

Nr 5 (34)

Nr 4 (33)

Nr 3 (32)

Nr 2 (31)

Nr 1 (30)

2014

Nr 12 (29)

Nr 11 (28)

Nr 10 (27)

Nr 9 (26)

Nr 8 (25)

Nr 7 (24)

Nr 6 (23)

Nr 5 (22)

Nr 4 (21)

Nr 3 (20)

Nr 2 (19)

Nr 1 (18)

2013

Nr 12 (17)

Nr 11 (16)

Nr 10 (15)

Nr 9 (14)

Nr 8 (13)

Nr 7 (12)

Nr 6 (11)

Nr 5 (10)

Nr 4 (9)

Nr 3 (8)

Nr 2 (7)

Nr 1 (6)

2012

Nr 5 od 23.12.2012 r.

Nr 4 od 26.11.2012 r.

Nr 3 od 26.10.2012 r.

Nr 2 od 25.09.2012 r.

Nr 1 od 25.08.2012 r.

 

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą